Proponowałem oddzielnego posta. Ale cóż.
Zgadzam się, że istnieje mnóstwo stron z poradami jak zarejestrować pojazd.
Opinie rzeczoznawców trzeba mieć. Tak piszą. Rzeczywistość jest troszkę inna. Wydaje mi się że sami rzeczoznawcy robią tu dużo PRu, prawdopodobnie w celach fiskalnych

nieważne.
Ja zarejestrowałem motocykl na fakturę ze złomowiska. Dla zainteresowanych udostępnię jej skan.
Po pierwsze. Jeżeli mamy sytuację, w której kupiliśmy pojazd od właściciela a nie ma on dowodu to musimy od niego wyegzekwować wtórnik z WK. Rejestracja na białe tablice jest oczywista. Jeżeli w przeszłości pojazd został wyrejestrowany to zaświadczenie, że pojazd był na niego zarejestrowany. Kiedyś można było wyrejestrować (czasowo lub na stałe bez konieczności złomowania). Takie zaświadczenie zastępuje nam dowód. Umowa + zaświadczenie potwierdza nabycie prawa własności. Może się zdarzyć, że WK zasłoni się przepisami zabraniającymi rejestracji pojazdów wyrejestrowanych. Wtedy gramy w żółte.
Żeby zarejestrować na żółte tablice musimy mieć wyremontowany pojazd. Tworzymy tzw. Białą Kartę (mogę podzielić się wzorem). Załączamy dokumentacje fotograficzną i zapraszamy rzeczoznawcę. W rubryce uwagi rzeczoznawca podbija nam pieczęcią rzeczoznawcy Białą Kartę (i tu koniec opinii rzeczoznawcy). Wypełniamy wniosek o ujęcie w Ewidencji Zabytków naszego pojazdu i załączamy jeden egzemplarz Białej Karty. Wniosek z załącznikiem składamy we właściwym Urzędzie Ochrony Zabytków. Zwrotnie dostajemy decyzję o wpisie do ewidencji.
Wypełniamy dokumenty potrzebne do wykonania przeglądu. Jedziemy na Okręgową Stację Kontroli Pojazdów. Pan, który bada nasz pojazd zabiera wnioski kseruje BK i zaświadczenie o wpisie do EZ. Wydaje nam zaświadczenie o badaniu technicznym.
Z tymi papierami udajemy się do WK. Składacie wniosek o rejestrację. Nie ma mowy żeby Wam nie zarejestrowano pojazdu. Nie ma mowy, że Pani prosi o zabranie papierów bo nie wie jak temat ugryźć. Musicie dostać decyzję o ewentualnej odmowie dlatego że składacie wniosek w trybie KPA. I gwarantuje Wam, że nie dostaniecie odmowy. Zamiast zaświadczenia możecie mieć postanowienie sądu, kwit ze złomu (dobrze żeby miał choć numer nadwozia - ramy).
Jeżeli nie macie żadnych papierów, a gość od którego kupiliście pojazd ma was w nosie wytaczacie mu powództwo. W zależności os sytuacji albo o ustalenie prawa, albo o nabycie prawa. To już indywidualne sprawy i jak ktoś będzie chciał więcej szczegółów to zapraszam na pw.
Koszty są mniej więcej takie: Ostęplowanie BK (w zależności o rzeczoznawcy), przegląd 180 zł (tyle płaciłem w 2010 r.), rejestracja pojazdu + 10 zł za żółte tablice.
Opisałem to ogólnie. Jeśli była by potrzeba mogę rozpisać procedurę w WK (szczegółowo na jakie akty prawne powołać się ale to już było przerabiane na forum).