Dzięki za odpowiedź. Papierowych kwestii się nie boję. Ale jeździć na cylindrze 150 który udaje 125 bez prawa jazdy kategorii A już owszem, bo w razie wypadku jestem osobą bez uprawnień do kierowania pojazdem i jeśli ubezpieczyciel wypłaci za mnie odszkodowanie komuś, kogo rozjadę, to potem może go dochodzić ode mnie z powrotem... Więc ryzykowny pomysł. Musiałbym wtedy zrobić prawo jazdy kat. A, co w moim przypadku przynajmniej na razie nie ma sensu, zwłaszcza że planuję na wiosnę kupić też 125tkę nową, np. Suzuki VAN VAN. Poza tym naprawdę mi zależy, żeby na mojej Osie mogli pojeździć tylko ci, co mają kat. "B".
Wreszcie zrozumiałem w czym jest problem z tym poziomym ułożeniem tłoka - to dlatego te żebra na głowicy i na cylindrze mają inny kierunek, bo chodzi o chłodzenie... i dlatego właściwie żaden inny silnik niż od OSY nie pasuje...dla laika jak ja to nowość takie odkrycie. To jeszcze kilka laickich pytań.
Czy nie można w jakiś sposób zwęzić przekroju cylindra? Czytałem tu na forum, że w drugą stronę można, tzn. ze 150 zeszlifować do 175. To może można coś tam wstawić żeby było ciaśniej i zastosować mniejszy tłok?
A może da się jakoś zwiększyć sam tłok (byłby wyższy), wtedy teoretycznie pojemność powinna się zmniejszyć... rozmawiamy to dokładnie o 23 cm sześciennych. Jeśli ten cylinder ma wewnątrz ze 6 cm średnicy, to pole tłoka ma jakieś 9,5 cm, więc wystarczyłoby zmniejszyć tę przestrzeń "na wysokość" o 2,5 cm i już pasuje. Może jakoś da się wynieść w górę ten skok tłoka? Jakaś dłuższa dźwignia z dołu, cokolwiek?
Wiem, że to się może wydawać Wam grą niewartą świeczki, ale popatrzcie z mojej strony: jakieś 1500 zł na prawo jazdy plus stracony czas, pomijając ewentualny wstyd z oblanego egzaminu :p więc jeśli by to miało kosztować wszystko tyle samo albo mniej, to na pewno bym skorzystał.
Myślałem też czy po prostu nie można jakoś obciąć cylindra np. z góry albo z dołu o 2 cm na wysokość, ale pewnie wtedy nie będą pasowały doloty wyloty czy co tam jeszcze do niego wchodzi...
Poradźcie proszę
