Tak , jak kolega napisał powyżej.
Najpierw sprawdziłbym współosiowość tych dwóch różnych karterów, bo duże prawdopodobieństwo jest takie, że wsio będzie ok.
Można to sprawdzić ( pracochłonna robota) montując próbnie silnik, tzn. nabijasz łożyska ( 2 szt z każdej strony) na wał, składasz skrzynię podgrzewasz opalarką lewy karter w miejscu osadzenia łożyska głównego wału, montujesz wał i nie smarując uszczelniaczem karterów ( składasz próbnie) montujesz ( po podgrzaniu opalarką) prawy karter wału.Skręcasz śrubami połówki i ręką kręcisz wałem , wałkiem zdawczym i wałkiem głównym skrzyni biegów.Jeśli wsio jest ok, i się luźno obraca bez przycięć lub bez wyczuwalnego oporu to będzie dobrze.
Trzeba pamiętać ,że łożyska główne wału jak i łożysko zdawcze mają luz C3 , który w niewielkim stopniu ma za zadanie niwelować niewielką współosiowość karterów rzędu kilku setek milimetra.
Jeśli nie potrafisz tego sam zrobić ( lub nie masz czasu) to oddaj kartery do zakładu tokarskiego i tam powinni ci sprawdzić współosiowość.
Druga ( w miarę tania ) opcja to zakup karterów od S-32
Nie pchałbym się w spawanie i obrabianie zniszczonego gniazda łożyska bo to pracochłonna , kosztowna i trudna ( wytaczanie z zachowaniem współosiowości) i skazana raczej na niepowodzenie ( karter przy spawaniu może ulec skrzywieniu) operacja.
U mnie też był problem z gniazdem łożyska wałka zdawczego.Miałem taki luz ,że łożysko kiwało się na boki.
Wkleiłem je na loctite , skręcając ( na czas schnięcia kleju) kartery z kompletną skrzynią biegów , tak aby zachować współosiowość osadzenia łożyska.
U siebie w prawym karterze również spawałem niewielkie pęknięcie przy połączeniu cylindra i karteru , w okolicy wyjścia kanału przepłukującego.Musiałem po tym zabiegu docierać płaszczyznę styku połówek karterów na płycie traserskiej, ponieważ karter lekko się " wygł"
Pozdrawiam
Arthek