Na początku lat dziewięćdziesiątych dostałem zwłoki KS 750, jeżdżąc z kumplem po Podkarpaciu po ludziach do których trafiły elementy z tego rozszabrowanego motocykla,trafiliśmy do dziadka co miał koła do mojego w szopie stały takie dwa DB200 jeden kompletny ,jeden jako części zamienne dla niego. Obok jeszcze stała nie dużo z dekompletowana WLA 42. Ja odzyskałem za grosze koła , kumpel wrócił z WLA (wepchaliśmy go do bagażnika 125p kombi jego ojca,dwa dni czyściliśmy plamy po oleju na tapicerce)tez za grosze.
Na małe dwusuwy ani żaden z nas nie spojrzał choć jestem pewien ,że nie poszły by więcej niż za cenę złomu takie były czasy...
A dziś ani ja nie mam już KS-a poszedł do niemiaszków dwa lata po tym jak nie widziałem wtedy sensu w kompletację ,nie mogłem znaleźć silnika, a człowiek chciał za wszelka cenę jeździć i kupiłem za to swoja pierwsza wymarzoną japonię Honde VT500c, dziś sobie pluję w brodę...
Kumpel też... WLA zamienił za Virago...
Dziś bym brał wszystko.... Ładny dwusuwek

M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.