Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez Jaca » środa, 22 grudnia 2010, 09:23

Stosowaliście może do nagrzewania karterów lub łożysk opalarki elektryczne?
Warto zainwestować w coś takiego? Czy nagrzewanie punktowe jest niebezpieczne dla materiału?
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez bitels » środa, 22 grudnia 2010, 10:29

Ja kartery nagrzewam na starej maszynce elektrycznej. Opalarka też zdaje rezultat.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez Jaca » środa, 22 grudnia 2010, 10:38

Bitels, ale gotujesz je na tej kuchence?
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez bitels » środa, 22 grudnia 2010, 13:13

Nie :D nagrzewam płytę i kładę na niej karter,czekam aż się nie grzeje.
Jeszcze jedno ,z grzaniem łożysk trzeba uważać gdzie są one przeznaczone. Jeżeli do silnika to nie ma problemu one mają dodatkowe smarowanie, do innych podzespołów gdzie nie ma smarowania wymuszonego , trzeba uważać aby nie wytopił się smar ,bo wtedy takie łożysko długo nie popracuje.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez misiek » środa, 22 grudnia 2010, 18:26

opalarka pewnie zda egzamin ale najlepszym sposobem byloby nagrzenie takiego walca dotoczonego pod gniazdo lozyska jak to mozna zobaczyc w filmach montazy silnika mz.
Wfm OSA m52 1965 r
Avatar użytkownika
misiek
 
Posty: 389
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 11:08
Lokalizacja: Wiślica / Świętokrzyskie

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez Jaca » środa, 22 grudnia 2010, 23:50

Dzięki wielkie za podpowiedzi.

Ja swoją drogą - muszę dodać że są bardzo duże rozbieżności pomiędzy łożyskami.
Zakładam teraz do silnika portugalskie FAG'i. Niestety, luzy są znaczne i bez loctite się nie obejdzie.

W te same gniazda, polskie łożyska trzeba wprasowaywać - zero luzu.

Poza tym jest też totalny hard-core jeśli chodzi o tryby zdawcze. Niektóre są inaczej podtaczane.
Zdystansowanie silnika to naprawdę trudna sprawa.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez bitels » czwartek, 23 grudnia 2010, 07:42

Ja używam szwedzkich SKF, do silnika dodatkowo z koszykiem poliamidowym.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez Jaca » czwartek, 23 grudnia 2010, 09:36

Teraz też bym kupił SKF'y, przynajmniej na próbę.
Ale podobno te FAG'i to wyczynowa opcja.
Ludzie na tym podkręcają silniki i to o potężne wartości.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: Opalarka elektryczna vs kartery i łożyska

Postprzez jacekw » czwartek, 23 grudnia 2010, 10:58

Lepsza jest maszynka elektryczna, opalarka jest trochę upierdliwa, na kuchence awaryjnie można coś ugotować :D
Avatar użytkownika
jacekw
 
Posty: 41
Dołączył(a): wtorek, 2 lutego 2010, 23:24


Powrót do Silnik i osprzęt

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron