Nie wiem jakim cudem założoną miałem przy tylnej dźwigni hamulca sprężynę z przedniej tarczy kotwicznej, ale zorientowałem się o tym dopiero teraz przy składaniu hamulców - tak więc muszę poszukać właściwej, by odciągała dźwignię a nie wspomagała jej działanie.
Zapomniany licznik trafił zaś do Zygzaka na reanimację / zimowe spa i przy sprzyjających wiatrach wróci po pełnej renowacji jeszcze do końca roku.
W kwestii samego silnika, który został już także w 80% złożony nie obeszło się bez drobnych poprawek chociażby przy dystansowaniu skrzyni. Jak się okazało zbyt luźna była też sama przesuwka zmiany biegów ale po delikatnym ponownym zanitowaniu skrzynia zaczęła pracować jak należy, a poszczególne biegi zdecydowanie wchodzić na swoje położenie. Niestety jak się okazało po złożeniu napędu sprzęgła łańcuszek jest zbyt luźny. Ponadto czego wcześniej nie zauważyłem delikatnie obluzowane są nity kosza sprzęgłowego. O ile udało mi się znaleźć w częściach zgromadzonych w garażu ładny oryginalnie sygnowany cały kosz WFM o tyle łańcuszek będę musiał zakupić nowy. Znalazłem co prawda uzywany z WSK i po założeniu ma nieznaczny luz ale jest około 1mm szerszy o po zgraniu obu kół napędu odległość pomiędzy półksiężycem startera jest ledwo dostrzegalna, więc zakup jest nieunikniony. Na szybko patrzyłem w necie ale nie znalazłem Favorita. Zastanawiam się więc nad zakupem Duelssa? Ktoś z Was miał z nim doświadczenie w S33?
Jeszcze jeden drobiazg to gumowy uszczelniacz zakładany na nakrętkę zębatki - stary nadawał się do wymiany, więc zdobyłem taki z wbudowanym simmeringiem firmy seeco ale chyba źle dobrałem rozmiar i będę musiał poszukać takiego jaki był montowany fabrycznie. Na uszczelkę przy składaniu połówek silnika dałem cieniutko pastę Dirko - mam nadzieję, że będzie ok. Do tej pory zawsze stosowałem hermetyk.
Jakby ktoś z Was miał zbędne brakujące mi drobiazgi albo namiar na nie to poproszę o kontakt w temacie w dziale "kupię".
Tak czy inaczej na najbliższy weekend zaplanowałem wyprowadzić z garażu i porobić parę zdjęć Osy jeszcze zanim włożę silnik, mam tylko nadzieję, że trochę się wypogodzi i przestanie padać deszcz. Szara Osa w szarej ponurej scenerii źle by chyba wyglądała
