tomek_mielno napisał(a):Kiedy spogląda się za okno, to aż trudno uwierzyć, że ledwie kilka dni temu mieliśmy taką wspaniałą pogodę. Zmiana terminu jednak wyszła nam na dobre![]()
Program naszego spotkania był bogaty i wszędzie udawało nam się dotrzeć na czas, chociaż nie czuło się żadnej presji. Robert - spisałeś się znakomicie. Począwszy od świetnej bazy noclegowej, przez bigos i jajecznicę, aż po ciekawe atrakcje w terenie (tym razem m. in. elektrociepłownia, kopalnia odkrywkowa, przeprawa promowazamek, termy uniejowskie). Trzeba tu podkreślić niezwykłe zaangażowanie naszego Gospodarza, który krzątał się, dwoił i troił, sprzątał, zmywał, gotował i na bieżąco wszystkiego doglądał. Trochę to była niewdzięczna rola, ale Robert nie dał poznać po sobie, że może być tym zmęczony. Mówiąc krótko Zosia i ja bawiliśmy się z Wami świetnie i bardzo się cieszymy z kolejnego udanego spotkania. Nie ma w tym, co piszę cienia kurtuazji czy podbarwiania tym bardziej dziwi, że grono osób uczestniczących w tych spotkaniach powiększa się tak wolno. Bardziej zachęcających przykładów już chyba nie można przedstawić.
Dziękujemy wszystkim obecnym za fantastyczną atmosferę, wspólne spędzanie czasu, zwiedzanie, biesiady i śpiewanie do późnej nocy (ukłony dla Zdzisia), wygłupy w basenach termalnych, opowiadanie kawałów z brodą i zwykłych życiowych historii. Integracja postępuje, my już czekamy na kolejną okazję do spotkania się z Wami.
Pozdrawiamy serdecznie,
Zosia & Tomek
P.S.
Robert, dziękuję Ci serdecznie za pożyczenie Osy. Wreszcie mogłem pojeździć z Wami i nie czuć się jak intruz w roju. Co prawda trójka "wylata" ale Osa pędzi dziarsko przed siebieNabrałem nowych chęci do intensywniejszego restaurowania mojej Osy. Jeszcze w tym tygodniu wracam do odbudowy. Osa Zosi już prawie skończona, więc trzymajcie kciuki za inaugurację mojej.
Tomek,
trzymamy oczywiście kciuki, ale czy pisząc inauguracja, myślisz o czymś bardziej oficjalnym, przecięcie wstęgi, czy coś??
