Witajcie Osiarze, ledwie wczoraj wieczorem wróciłem z podróży służbowej do Warszawy i Gdańska, a tymczasem dziś po pracy włożę świeżą bieliznę do walizki i w drogę

Osa już jest przytroczona do przyczepki ale wyjedziemy nie wcześniej jak o 19. A potem jedynie 400 km i już meldujemy się przy stole rozmów. Wytrzymacie do naszego przyjazdu? Zakładam że tak. W Ostrowitem rozmowy trwały niemal do świtu
Yaro napisał(a):Wczorajszy wieczór był bardzo udany

.
...napisał Yaro przez wrodzoną skromność

Podróż do Warszawy była okazją do koleżeńskiego spotkania. Ula i Yaro, jak zwykle niezwykle gościnni i serdeczni, wspaniale ugościli mnie w swoim domu. Dziękuję Wam za miłe przyjęcie i cieszę się, że mogliśmy spotkać się i porozmawiać, tym bardziej, że nie dotrzecie do Uniejowa...
cylon1 napisał(a):Po rozmowie z wami zapowiadał się nieźle. Główka boli

Nie Cylon, nie boli. W takim towarzystwie?

Po takich spotkaniach pozostaje w świadomości przyjemna myśl - jak ludzie pogodni, otwarci, dzielący podobne zainteresowania potrafią być życzliwi, gościnni i bezinteresowni. Liczę na kolejne udane spotkanie. Do zobaczenia w Uniejowie.