Zdecydowałem się założyć wątek po poście w powitaniach aby dalej ciągnąć dyskusję na temat moich os.
Osę odziedziczyłem po dziadku który pracował w zakładach WFM. Udało mu się odkupić ten egzemplarz od innego pracownika. Bezpośrednie zatrudnienie w WFM może tłumaczyć tak wczesny numer ramy (118) z '62. Osa była bardzo mocno eksploatowana codziennymi przejazdami między Wawrem a Żeraniem oraz wakacyjnymi wypadami w Polskę.
licznik.jpg
Osa ta jest kompletna ale od dłuższego czasu rozebrana na części. Oparła się również próbie nieprofesjonalnego malowania ale skutki da się odwrócić.
Silnik został przełożony z innej osy którą również posiadam ale planuję je zamienić z powrotem tak aby pasowały do tabliczek znamionowych. Zostały one podmienione z jakiegoś powodu który nie jest mi znany więc podejrzewam, że coś z tym silnikiem było nie tak -okaże się przy konserwacji.
pierdolnik.jpg
Aktualnie przygotowuję ramę do malowania oraz kompletuję części do ocynku i chromu (zdjęcie ramy jeszcze przed demontażem).
rama.jpg
Osa była przemalowana i poszukuję jej oryginalnego koloru.
Znalazłem czerwony kolor pod tabliczką znamionową, ale podejrzewam, że to podkład:
osa1 pod tabliczką.jpg
Wydaje mi się, że kolor wychodzący na kloszu lampy jest bardziej wiarygodny:
osłona lampy 1.jpg
Ktoś na forum wspominał że tak wczesne egzemplarze M52 były wysyłane na eksport więc zastanawiam się, czy nie warto ją pomalować na jakiś eksportowy kolor. Sprawa na razie jest otwarta
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.