przez Halcik » poniedziałek, 7 listopada 2016, 13:02
Ściągasz katalog części, robisz dużo zdjęć przy rozbieraniu zwracając uwagę na to jak idą linki, instalacja elektryczna którym oczkiem jak przypięta itd. Później segregacja na rzeczy do ocynku, rzeczy do chromu, rzeczy do malowania na czarno i rzeczy w kolor. Silnik zostaw na później (jak ogarniesz tematy związane z ramą, przynajmniej powysyłasz). Kupujesz tuleje zawieszenia, gumy wszelakie, gąbkę (junc) i pokrowiec (polecam cylona), opony (o ile stare to próchno lub po prostu tak wolisz), dętki i inne. Koła do prostowania (lub nie) i proszkowo na 1015, rozebrać amorki, tuleję pomalować, ocenić stan tłoczyska (zostawić lub kupić nową np. Yaro), zestaw uszczelek, sprężyny, rozpieraki, ramiona rozpieraków w ocynk. Polerka lub malowanie bębnów, szczękotrzymaczy i główek od amortyzatorów. Rama do piachu i na czarno, nabijasz nowe tulejki zawieszenia, zakładasz amorki i koła i już motor stoi na kołach.
Rozbierając sam, sam będzie potrafił to złożyć, a jeśli będzie Cię nurtowało czy gdzieś była podkładka i jaka to zajrzysz do katalogu części i tyle