Tak jak mówią stare książki:
- przed postojem zimowym należy dokładnie umyć motocykl i wysuszyc, (ważne aby nie było błota, gdyz tam będzie siedziała wilgoć),
- elementy lakierowane wypastować pastą do lakieru, chromowane pastą do chromu, obtarte zabezpieczyc wazeliną techniczna ( nie zawiera związków siarki),
- wszystkie ruchome elementy (dźwignie,łańcuch, linki) przesmarować (np WD40,smar stały lub zwykła nafta ),
- wyjąć akumulator (uzupełnić wodę, doładować prostownikiem, zabezpieczyc klemy - wazeliną techniczną), akumulator wstawić do pomieszczenie w którym temp jest pow. 0 st C,
- zbiornik paliwa zalać do pełna benzyną, lub opróżnić do sucha, spuścić paliwo z gaźnika,
- wykręcić świecę, strzykawką wlać troszkę oleju z benzyną (50:50)do cylindra i kopnąć delikatnie, wkręcić świecę,
- obniżyć ciśnienie w kołach, pod koła podstawić drewniane deseczki.
Tak przygotowany motocykl przetrwa zimę i na wiosnę odpali od pierwszego...
Ale jest jeszcze 2,5 mies. jazdy
