wiesz, wychodze z optymistycznego zalozenia, ze skoro odstawilem ja na bok jak bzyczala, zlozylem gaznik z nowymi sprezynkami i innymi duperelami po uprzednim przeczyszczeniu go, zalozylem nowa instalacje i akumulator, bez ktorego jezdzilem za malolata, to po drobnej regulacji gaznika bedzie hablac

ale jezeli nie, to juz mam bardzo dobrego magika od takich silnikow, ktory zmusi go do mowienia

w dodatku wyglada na to, ze kilka rzeczy bedzie wymagalo dopieszczenia, jak np. lancuch brzeczacy lekko w oslonie zanim pozwole sobie na tak frywolna zabawe jak jazda, ale mam nadzieje ze to juz niedlugo!
last, but not least, troche bym sie bal jezdzic bez hamulcow, bo linki z kompletu zakupionego z Allezlo maja swoje braki: przednia nie ma beczulki na koncu a tylna jest zupelnie inna niz w oryginale, zarowno mocowanie przy pedale jak i drugi koniec, ktory nie ma regulacji pozycji beczulki sruba motylkowa
ale co tam, zobaczywszy warsztat goscia, ktory mi zrobil kilka przyslug wczoraj, nie ma dla mnie niczego strasznego, sie przerobi...