mwasiu napisał(a):Mój zundaap książkowo ma wyprzedzenie 3-4 mm przed GZP. Przy tym ustawieniu tylko mnie straszył

i pufał na mnie.
Docelowo ustawiony jest na 6-7 mm i jeździ jak wariat

To akurat mnie nie dziwi.To motocykl z całkiem innej bajki, przed wojną stosowano powszechnie paliwa mieszane z spirytusem,zwłaszcza u Niemców którzy byli czołowym producentem benzyny syntetycznej(z węgla) silniki dwusuwowe zachowują się na nich trochę dziwnie wiec były inaczej ustawiane (jako ciekawostkę dodam ,że to paliwo syntetyczne 87 oktanowe stosowano było też w lotnictwie ,czytałem kiedyś taki opis członka jednego polskiego dywizjonu lotniczego ,jak zdobyli na zajętym poniemieckim lotnisku sprawnego Messerschmitta Bf 109G, jak to młodzi chłopcy z fantazją postanowili polatać zdobyczą , napełnili zboirniki angielską 100 oktanówką i odpał,samolot latał ale niemiłosiernie dymił dwa dni nasi mechanicy męczyli się aby go "dostosować" do normalnego paliwa .
Co do wpływu mieszek spirytusowych na dwusuwa przekonał jeden kolega motocyklista co wybrał się z drugim na Nordkap , jeden WSK M21, drugi junakiem.
W Skandynawii to bardzo popularne i ekologiczne paliwo. Junak bardzo dobrze sobie radził ,a WSK-ę trochę zmuliło. Wszystko jest opisane w Automobiliście.
Powiem tak ja jeżdżę na wszystkich powojennych zabytkach na książkowym kącie wyprzedzenia zapłonu silniki pracują dobrze nie przegrzewają się nie ma żadnych objawów strzelania w gaźnik czy tłumik. Stały punkt zapłonu tez nie jest rzeczą rewelacyjną To jest rozwiązanie kompromisowe, ustawienie dla . Szczerze mówiąc w silniku dla każdej prędkości obrotowej jest potrzebny inny punkt zapłonu.Zależne jest to od bezwładności układu korbowo - tłokowego przy różnych prędkościach obrotowych silnika. W dzisiejszych silnikach to nie problem. Jest komputer który ma wgraną mapę zapłonu dla każdej prędkości obrotowej czerpiący informację z czujnika położenia wału korbowego, czujnika położenia przepustnicy , czujnika spalania detonacyjnego, sondy lambda, czujnika temperatury.
Proste silniki jak w naszej osie miały stały punkt zapłonu przy prędkości podróżnej , dlatego tak kaleczą na wolnych obrotach.
Przykładowo MZ ES 250 miały odśrodkowy regulator kąta wyprzedzenia zapłonu i chodzą o niebo lepiej.Dla wolnych zapłon jest bez żadnego wyprzedzenia w GMP, dla wyższych obrotów już z wyprzedzeniem. Większe silniki miały dodatkowo podciśnieniowy regulator.
Starsze silniki lubią być też wyposażone w oktanator, to taka miarka ze strzałką na aparacie ,przy stosowaniu gorszego paliwa pozwalało dobrać do niego zapłon.
Sam z doświadczenia zauważyłem ,że stosując lepsze paliwa nic nie trzeba kombinować przy zapłonie , za to w przypadku gorszych trzeba już pokombinować i z zapłonem i z gaźnikiem, miałem kiedyś dostęp do benzyny 86, ekstrakcyjnej czy gazoliny.
Ale znowu odbiegliśmy od tematu....
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.