przez Jaca » sobota, 1 stycznia 2011, 00:51
Dzięki Misiek, Tobie również, jak i całej ekipie.
Dokładnie Bitels, dlatego chcę napisać te swoje wypociny jak to wyglądało u mnie. Ja musiałem rozpoławiać już sklejony silnik przez głupotę, bo nie chciało mi się sprawdzić pewnej rzeczy i składałem na pamięć. Dobrze że mam już to za sobą. Ale powiem szczerze, że dla mnie OSA zasłużyła na miano "zemsty PRL'u". Pewnie mi się oberwie, ale niektóre rozwiązania konstrukcyjne przyprawiły mnie o siwienie. Dobrze że się golę na pałę.