motorski napisał(a):bitels napisał(a):Ja jednak czekam na chińczyków, w końcu może dorobią... Rynek na te gaźniki będzie baaaaardzo chłonny.
A daj spokój co za głupoty wypisujesz, juz dość mam tej tandety skośnookiej!
Kumpel ma zakład motocyklowy i zasypywany jest tym dziadostwem chinskim co dzień,bo psuje się to nagminnie
A czesci fakt moze i tanie są ,ale co z tego jak wytrzymują max 1000 km,a mało tego to pokazywał mi nowe tłoki jajowate lub niepodolewane

Chińskim cześciom zamiennym w naszych Polskich motocyklach mówimy NIE!!!

A teraz ja ci napiszę ,że ty piszesz głupoty.Nie wszystko co chińskie jest złe nie możną wszystkiego wrzucać do jednego worka.Wszystko zależy kto i za jakie pieniądze zamawia u tego chińczyka ,80% produktów na rynku pochodzi od chinoli wszyscy potentaci rynku produkują u nich. Gorsze gówna robią u nas popatrz na większość współcześnie dorabianych części nawet do osy.. Tłoki odlewane z klamek puchnące po 2 mm na obwodzie, zębatki z blachy z puszek nie mające żadnej twardość...
Zębatka łańcuszka sprzęgłowego Made in Poland współczesne rzemiosło zrobione ze stali St1-2 (taka jak na konserwy) po 2000 przebiegu ,gość przytargał mi silnik ,którego nie mógł zapalić.


Wejdź na inne fora np. WSK-owe czy SHL i poczytaj co piszą ludzie o współczesnym dorabianym GM20 ,paru moich znajomych kupiło te gaźniki i starego więcej by już nie założyli, w motocyklach znalazły się wolne obroty ba zobaczyli ,że można je regulować ,silnik reaguje na kręcenie tymi dwoma śrubkami

, zaczęły się lepiej wkręcać na obroty. A większość z nich podchodziła do tematu sceptycznie jak ty.
Jest parę osek M50 na forum niech się wypowiedzą.
Z drugiej strony reasumując patrząc relatywnie jakie przebiegi robią dziś nasze zabytki to taki gaźnik jest nie do zajeżdżenia. Biorąc jeszcze jego cenę ,dziś 80 pln to nawet reanimacja starego nie wchodzi w grę staje się nieopłacalne.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.