Witam wszystkich osiarzy! Chciałbym opowiedzieć tutaj moją historię
Wczoraj stałem się właścicielem mojej pierwszy Osy, od dawna gdzieś chodziła mi po głowie ale widząc ceny na portalach społecznościowych

to nie myślałem nad tym poważnie, ponieważ jako 17-latek uczący się jeszcze nie dysponuje takimi środkami. Mineło troche czasu, w między czasie nazbierałem pare motorowerów typu komar, motorynka a nawet Wsk. Lecz zawsze było mało, pytałem zawsze znajomych i innych czy nie mają gdzieś może jakiś starych motorków części i innych pierdół, zawsze coś się znalazło, lecz ostatniej niedzieli godzina blisko 22 dostaje cynk od znajomego że od roku czasu u niego w garażu stoi i marnuje się motorek model Osa z tego co wie, jest to pewnego znajomego który go u niego trzyma bo u siebie nie ma miejsca i wspominał że chyba musi go sprzedać bo nie da rady go zrobić. Ja wiedziałem już wtedy po tych słowach że musze ją mieć

Odrazu odpisałem mu żeby podał mi wiecej informacji i tak na drugi dzień dostałem cene o dziwo bardzo przyzwoita

A na następny dzień fotki, wszystko mi pasowało, za dwa dni zebrałem się z tatą 200km w jedną strone więc w miare się przeleciało. Zajechaliśmy na miejsce gdy było już ciemno i podjeżdżając pod wskazany adres ujawniła się w świetle lampy z blaszanego garażu ona OSA

Tak właśnie stałem się posiadaczem mojej pierwszej Osy, obejrzeliśmy dogadaliśmy się cenowo i pojechaliśmy do domu właściciela spisać sobie papierek na nią. Kupiłem ją jednak nie od pierwszego właściciela lecz od "murarza" który dorwał ją od pewnej babci która jeździła nią do końca, wykonując jej remont, wrastała ona w ziemie z tego co mówił i ciężko ją było wyciągnąć, rok przestała i nic z nią nie zrobił z braku czasu więc stwierdził żeby się nie marnowała sprzedał mi. Spisaliśmy dokumenty wypiliśmy ciepłą herbatę i dalej w droge znowu 200km ale było warto. Na miejscu w domu znalazłem pierwszy drastyczny probelm

kopiąc internet okazało się że w mojej Osie M50 według tabliczki ktoś założył silnik z M52

Szkoda mi jest że silnik nie jest oryginalny ale no cóż myślę że za takie małe pieniądze jak dałem to było warto choć bym miał kupić oryginalny silnik. Plany na nią jakie mam to pierw wymyć z tego 30letniego kurzu i zająć się sprawnością silnika. Renowacja w swoim czasie, nie chcę rozbierać wszystkiego na "hurra" bo nie dysponuje wielkimi środkami na renowacje a nie chce żeby leżała rozgrzebana, niech zostanie na razie w stanie jakim jest, a w swoim czasie się nią zajme. Obecnie szukam do niego braków czyli kopki, filtra powietrza, wentylatora z obudową, jak by ktoś miał to proszę o wiadomość prywatną. Na razie chce zostawić ten silnik bo z tego co wiem jest lepszy ponieważ się nie przegrzewa. Jest w miare możliwości kompletna, a jej stan najgorszy nie jest. Uprzejmy Pan zapisał mój numer i obiecał mi że jak na wiosne bedzie znowu u tej Pani to poszuka mi tych części, może i silnik się znajdzie, było by super

Dobra może koniec tych opowieści teraz troche fotek:
Zapraszam do komentowania
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.