przez Kosiek » niedziela, 1 marca 2009, 22:02
Gwoli wyjaśnienia, nie jestem ekstraweteraniarzem, moja Osa nie musi być 100% oryginałem, za to ma jeździć i nie sprawiać problemu.
A sprawia, bo regulacja gaźnika GM24U? Pegaz doprowadza mnie do szewskiej pasji. Jest poskładany z najmniej zużytych części pochodzących z trzech różnych pegazów + nowe elementy z Dębicy. Wiem, jak się go reguluje, co nieco poczytałem o tym na necie (np na stronie Jacota (tego od junaków), który również podziela opinię o upierdliwości pegaza w regulacjach). I wiecznie źle, albo za sucho, albo zalewa, odpala wg widzimisię a tak czy siak chodzi nierówno. Elektryka wyregulowana tak jak powinna, kompresja ok, jakby się ktoś pytał, czy błąd nie tkwi gdzie indziej.
Mile za to wspominam posiadaną kiedyś etezetę, zero problemów regulacyjnych.
No więc w etz 150 jest sobie gaźnik o takiej samej gardzieli 24 mm, np. BVF 24N2, albo BING 53/24/201. Podstawową jego zaletą jest ciągły dostęp do nowych fabrycznie sztuk, stosunkowo niska cena, banalna łatwość regulacji, możliwość jakiejkolwiek pracy nawet na średnio wyregulowanym egzemplarzu. Gdyby ze starego zużytego korpusu pegaza dotoczyć króciec typu "rurka na zacisk" i zamienić dyszę główną, ze 105 na jakąś większą, powinien teoretycznie pasować.
Czy ktoś coś wie o istniejących implementacjach takiego zamiennika zamiast GM24? (Osa, SHL M11, cokolwiek) Jakieś szczegóły (np. czy i jak zmieniać dysze, poziom paliwa?). A może jeszcze inny współczesny typ by pasował?
Pozdro