przez mwasiu » niedziela, 30 stycznia 2011, 21:52
Witajcie,
Złamałem się. To co zobaczyłem dziś podczas rozbierania silnika doprowadziło mnie do wniosku, że te silniki musiały być niezniszczalne (podobnie jak całe motocykle:).
Szczerze dziwie się, że to jeździło. Łożyska nabite i niezlicowane z gniazdami, uszczelniacze nabite odwrotnie. Łożysko wału od strony magneta nabite za płytko tak że zamykało kanały smarujące.
Reszta podzespołów w podobny sposób tuningowana. Pierwszy raz coś takiego widzę.
Pozdrawiam
Maciek
Pozdrawiam
Maciek
Ojciec boso, matka boso, a syn Osą ...
============================================================
WFM OSA M52 64'
Zundapp DB 200 36'
SHL M11 62'
Romet Pony (motorynka) 87'
Skoda 1102 "Tudor" 52'
Alfa Romeo Alfetta 73'