[M52] Silnik ogólnie.

[M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » wtorek, 14 grudnia 2010, 10:40

Wczoraj rozpołowiłem silnik w osie. Myślałem że obejdzie się bez ingerencji, ale niestety (a raczej na szczęście) wystąpiły problemy ze skrzynią biegów. No i po drodze wyszło kilka rzeczy, które mnie wnerwiły maxymalnie, ale będę uzupełniał ten wątek sukcesywnie. Ogólnie jest tak, że silnik po pierwszym odpaleniu po zakupie (osa stała nieruszana ok. 20 lat!) chodził bardzo cichutko i równiótko, zero ingerencji w obroty, ale kopcił niesamowicie. W skrzyni korbowej znalazłem kopalnię oleju, czyli symeringi od razu idą na pierwszy ogień. Myślałem na początku że silnik to oryginał, i nigdy nie był rozbierany, jednak był i ktoś trochę skopał sprawę, ale o tym potem. Jest nowiusieńkie całe sprzegło - i to ze starych zapasów, także to jest git. Po zdjęciu cylindra ukazał mi się niesamowity nagar, który wręcz odpadał z każdego otworu jak węgiel w kopalni. Tłok poszedł do polerki - filc różnej grubości i drobny papier ścierny na nagar. Na moje oko tłok był anodowany - zastanawiam się czy przez taki zabieg mogłem zetrzeć warstwę ochronną tłoka, co przełoży się na jego żywotność (zdjęcia w załączniku). Na tłoku widać było po bokach ślady spalania - widocznie puszczał trochę, natomiast cylinder nie ma w ogóle progu. Zero. I teraz nie wiem co zrobić, czy zostawić to tak jak jest, czy może pokusić się o wymianę samych pierścieni. Pojęcia nie mam, czy to nominał czy szlif i nie bardzo wiem jak to sprawdzić. Ogólnie w cylindrze jest kilka rysek, ale na moje niefachowe oko, to nie jest nic poważnego. Pierścienie to też nie są "żyletki", oceńcie sami i dajcie znać co o tym myślicie.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez bitels » wtorek, 14 grudnia 2010, 13:56

Najprościej zmierzyć tłok mikrometrem a cylinder średnicówką wszystko się wyjaśni.Tłok na denku powinien mieć oznaczenia jaki to wymiar.
Lepsze były by zdjęcia tłoka z przed czyszczenia, płaszczyzn równoległych do sworznia tłokowego. Było by widoczne po śladach pracy czy tłok nie miał nadmiernych luzów.
Po śladach na tłoku widać, że pierścienie albo już są zużyte albo były zapieczone w rowkach i nie spełniały swojej roli. Wyczyść też rowki pod pierścienie. Robisz to ułamanym starym pierścieniem.starym
Oleju ktoś nie żałował.Ciekawie wygląda pewnie też, skrzynia korbowa, kolanko wydechowe i tłumik w środku.
Pierścienie aby sprawdzić włóż je do cylindra tak z centymetr poniżej górnej powierzchni cylindra i zmierz luz na zamku szczelinomierzem.Nie może być mniejszy niż 0,2.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » wtorek, 14 grudnia 2010, 14:25

Bitels, skrzynia już wyczyszczona, ale była masakra.
Ale to przez to, że simering puszczał. Kurde zmartwiłeś mnie tymi pierścieniami :(
Zaraz pójdę mierzyć wszystko raz jeszcze.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » wtorek, 14 grudnia 2010, 16:53

Oznaczenia tłoka:

? na denku: 14/22
? na ściance 7/4

Zmierzyłem go suwmiarką: prawie 62 mm (średnica).

Nominalny tłok od SHL jest węższy, czyli osa jest po szlifie.

Bitels, włożyłem ten pierścień tak jak kazałeś, ale tam przerwa na zawiasie to na oko jakiś milimetr.....
Załączam zdjęcie.

Co do ścianek tłoka po równoległych stronach do sworznia - tam był ogólnie porządek. Zero nagaru.
Z drugiej prostopadłej strony (której nie sfotografowałem) widać było że też przepuszcza, ale o wiele mniej.
Może to wina źle zdystansowanego wału, ponieważ po dwóch stronach były różne podkładki...
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » wtorek, 14 grudnia 2010, 19:43

Kurcze chyba nie te numery w ogóle popisałem...
Na tłoku obok strzałki mam 1N2 (nadwymiar 2???)

Nie wiem teraz jakie pierścienie kupić...
Bo suwmiarka mi daje średnicę prawie 62 mm,
a na pewno nie jest to 61,5 (nominał).

Same pierścienie wystarczą? Czy lepiej kupić je z tłokiem?
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez bitels » środa, 15 grudnia 2010, 18:25

Jeżeli masz w okolicy jakiś zakład zajmujący się szlifami cylindrów podjedź do nich poproś aby ci pomierzyli cylinder i tłoka, taki zabieg będzie trwał możne z 5 minut.
A jeżeli nie to kup same pierścienie . Jeżeli masz sklep w okolicy cylinder pod pachę i dobierzesz wkładając.
Jak dla mnie jeżeli to jest tłok z epoki to jest to wymiar nominalny tak się go oznaczało. N oznacza Nominał 2 druga grupa selekcyjna.Tłoki nadwymiarowe miały na denku bity pełny wymiar. Przykładowo 61,75.Tyle że jeżeli to rzemiosło to oni oznaczali tłoki po swojemu i może być to drugi nadwymiar.
Ale dokładnie do sprawdzisz to jedynie mikrometrem. Tłoka mierzy się tak z pół centymetra powyżej dolnej części tłoka, prostopadle do osi sworznia tłokowego.
Tłoka aby kupić musisz znać dokładny wymiar cylindra i wtedy szukać do niego tłok o 0,06 mm mniejszy tak aby był prawidłowy luz. Tak miałem w gazeli szukałem właściwego nominału, ale to kupę roboty, gość z Agmotu wyciągnął mi z dwadzieścia tłoków nominalnych siedziałem z mikrometrem i szukałem właściwego....
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez rUCHACY » środa, 15 grudnia 2010, 21:30

Bitels a powiedz mi czy te współczesne tłoki i cylindry są czegoś warte czy lepiej szukać coś z epoki?? Bo chyba też będzie mnie to czekać i muszę się pomału rozglądać.
WFM OSA M 52
Fiat 126p 600S 82r
Avatar użytkownika
rUCHACY
 
Posty: 99
Dołączył(a): sobota, 27 lutego 2010, 10:27
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » środa, 15 grudnia 2010, 21:41

Dzięki Bitels.
Dzisiaj cały dzień latałem i załatwiałem części.
Z tłokiem akurat nic nie załatwiłem. Wyszło w tym silniku jeszcze parę kwiatków.
Po raz pierwszy w życiu się spotkałem, że razem z łożyskami wyszły tuleje... Oringi są tak sfatygowane, że jeden pękł przy próbie zdjęcia
w sklepie z simeringami. Na szczęście sprzedawca dobrał mi coś podobnego, ale nie wiem jak ja to teraz tam wcisnę. Poza tym te nowe
oringi wytrzymują max 100 stopni. Mam nadzieję że dadzą radę. Nie wiem czy te tuleje wkleić na stałe dla pewności.

Bitels z tym tłokiem to są jakieś jaja. To jest oryginalny FSO'wski tłok. Nie mam już siły do tego silnika. Jeśli to jest nominał to w takim razie
rozbieżności w tej konstrukcji są kolosalne. Ja mam dwa nominały do SHL z epoki - stara robota, jeszcze anodowane, totalnie inny wymiar.
W dodatku od jutra jestem wyjęty na kilka dni dzięki służbie zdrowia,
także nawet nie chce mi się o tym wszystkim myśleć. Kupiłem 3 rodzaje pierścieni. Nominał, I i II szlif. Jak przyjdą to zmierzę luz i zakładam,
bo mam dość.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez bitels » czwartek, 16 grudnia 2010, 08:47

To normalne że wyszły tuleje. Ja zawsze je wprasowuje po to aby wymienić o ringi. Te do 100 stopni spokojnie wytrzymają , na dole silnika nie ma więcej jak 70 stopni.
Z założeniem może być problem bo te co zwykle sprzedają nie są olejoodporne i lubią bardzo szybko spuchnąć.
Stare przeważnie nie wyglądają jak o ringi tylko jak uszczelki o przekroju kwadratowym :D Kiedyś jak pierwszy rozbierałem silnik to się na to naciąłem i szukałem kwadratowych uszczelek, potem dopadłem katalog i wszystko się wyjaśniło. ;)
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » piątek, 17 grudnia 2010, 11:05

Bitels, rozebrałem 4 silniki od shl (nie pytaj ile złożyłem ;D) i ani razu tuleje nie wyszły.
Koleś dobrał mi dwa rodzaje. Cieńsze i grubsze. Nie chcę grzać karterów, więc chyba
wrzucę zaraz tuleje do lodówki. Mam nadzieję że choć trochę pomoże. Będę starał się to
wprasować imadłem na dwóch kołkach. Jak ty to robiłeś?

I jeszcze jedno. Właśnie dorwałem katalog części. Bitels, szukać oryginalnych oringów,
czy zdać się na oko i suwmiarkę sprzedawcy? On mi to pomierzył i po prostu dobrał, mam dwa rodzaje -
cieńsze i grubsze. Strzelić foty?
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez arthek » poniedziałek, 17 stycznia 2011, 14:12

Składam właśnie swój silnik i w związku z tym mam kilka wątpliwości.
Pierwsza sprawa.
Mam materiał z którego chcę sobie zrobić popychacze sprzegła ( starych na wzór nie mam) .
Nie wiem jaka oryginalnie powinna być ich długość oraz średnica kulki.
Ma ktoś z Was wymiary ?
Druga sprawa.
Przymierzyłem na próbę silnik wkładając go w ramę (w uchwyty ).
Zauważyłem , że silnik ( przed skontrowaniem nakrętkami) ma możliwośc niewielkiego ruchu góra -dól , wraz z górnym i dolnym uchwytem silnika. Jak sie go pchnie w dół to opiera się karterem dmuchawy o ramę .
Więc najlepiej go podnieść najwyżej jak się da do góry i dokręcić w tym położeniu , dolne i górne mocowanie silnika do ramy.Problem polega na tym ,że nawet jak silnik "podniosę " maksymalnie na uchwytach do góry to i tak nie moge dokręcić osłony wentylatora do kartera , bo osłona ta zapiera mi się o tylny wspornik prawego podestu.Zauważyłem , że karter wentylatora w tym miejscu ma "wcięcie" .Nie wiem czy samo sie ono wyrobiło poprzez uderzanie karteru o ten wspornik, czy tak jest fabrycznie.Takie samo "wcięcie" miała osłona wentylatora , ale regenerując ją zaspawałem to "wcięcie", ponieważ wyglądało ono na typowe uszkodzenie , a nie na fabrycznie uszkształtowane.
Jak to wygląda u Was ?
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez arthek » czwartek, 27 stycznia 2011, 10:27

Cytat:
"Sprzęgło miałem już złożone, zębatkę zdawczą zakręconą, pozostało wrzucić do środka wałki popychacza i kulkę pomiędzy. I tu jest kolejna istotna różnica. Wałki popychacza są krótsze niż w silniku SHL, podobnie śruba regulacyjna jest też krótsza, a kontra zamiast na klucz 17, jest na klucz 14 - jest mniej miejsca i trudniej o manewry. Ja niestety przerobiłem dobieranie wałków i pozostały dość nieprzyjemne wspomnienia z tą akcją, nie będę opisywał, bo temat robi się zbyt długi, ale spociłem się nieźle, gdy silnik nie chciał się zamknąć, a klej do łożysk i silikon po prostu nie czekał z wysychaniem Spina straszna, na szczęście udało się za pierwszym podejściem, tyle że z wymontowaną dźwignią sprzęgła"

Nie bardzo rozumiem w czym miałeś problem jeśli chodzi o montaż popychaczy sprzęgła wraz z "poceniem" się gdy silnik nie chciał sie zamknąć.
Przecież popychacze sprzęgła i kulkę można wkładać i wyjmować na w pełni kompletnym i złożonym silniku ?
MOżna to zrobic na samym końcu jak się ma już poskładany silnik .

Druga sprawa , mierzyłeŚ może jaką oryginalnie mają długość popychacze w s33 ?
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » czwartek, 27 stycznia 2011, 19:59

Arthek - to załóż popychacze i kulkę na złożonym silniku ;) Da się, ale nie jest to tak proste jak w SHL (ramię w osie jest montowane po wewnętrznej,a cała kontra schowana jest za pokrywą), poza tym ja miałem utrudnione manewry.
Popadłem w impas bo klej i silikon po prostu zaczęły wysychać, a całość weszła do połowy.
Przy zrywaniu takiej części łatwo o jakiś błąd. Loctite to naprawdę dobry klej, gdyby niechcący skleił mi środek łożyska, to byłby problem.

Nie mierzyłem niestety długości popychaczy. Następnym razem postaram się bardziej - więcej zdjęć, schematów, wymiarów.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez arthek » piątek, 28 stycznia 2011, 07:50

Wykręca się śrubę ( tą do regulacji sprzągła ) z dźwigni sprzęgła i swobodnie wsuwa popychacze poprzez otwór w karterze , otwór w tej dźwigni , wsuwając w wałek zdawczy.
Ja najczęściej sprzęgło ( w tym i popychacze) montuję na samym końcu.Wtedy nie ma problemu.
Co do "spiny" przy składaniu silnika , to wielokrotnie odczułem to na własnej skórze, więc wiem o czym piszesz. ;)
W takiej sytuacji - "don't panic" :mrgreen: , tylko chwila zastanowienia i ...odkręcamu nakrętkę , zrzucamy docisk sprzęgła, zabezpieczenie i już.

Popychacze dopasuję sobie w takim razie przy składaniu.

Pozdrawiam.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez Jaca » piątek, 28 stycznia 2011, 09:39

Nie mogłem tego odkręcić w trakcie, ponieważ dźwignia zaparła się na popychaczu który był za długi i dostała przekosu. Nie wykręciłbym śruby, ta była w połowie zasłonięta przez obudowę. Jedyne co mogłem zrobić to wyjąć zawleczkę i rozmontować zawias. A to nie jest takie proste, tym bardziej gdy wiesz że zegar tyka.
Avatar użytkownika
Jaca
 
Posty: 129
Dołączył(a): czwartek, 28 października 2010, 20:42

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez szczesk » sobota, 5 lutego 2011, 18:53

arthek jeżeli cię to jeszcze interesuje to wg moich pomiarów popychacze mają po 10,15 cm
Osa M52
SHL M04
SHL M11
WSK 175 KOBUZ
Avatar użytkownika
szczesk
 
Posty: 44
Dołączył(a): poniedziałek, 20 września 2010, 20:45

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez arthek » sobota, 5 lutego 2011, 20:03

Pewnie że tak.
Mierzyłeś oryginały ?
Czyli oba są jednakowej długości.

DZIĘKI
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez szczesk » sobota, 5 lutego 2011, 22:03

mierzyłem oryginały , oba popychacze są tej samej długości mają numer katalogowy S33.40.1.01
Osa M52
SHL M04
SHL M11
WSK 175 KOBUZ
Avatar użytkownika
szczesk
 
Posty: 44
Dołączył(a): poniedziałek, 20 września 2010, 20:45

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez arthek » niedziela, 6 lutego 2011, 20:07

Dzięki
Pytam , bo gdzieś obiło mi się o uszy , że popychacze ponoć nie mają jednakowej długości.
Wolałem sprawdzić.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: [M52] Silnik ogólnie.

Postprzez jacekw » piątek, 11 lutego 2011, 09:38

Co za różnica jakiej będą długości, ważne żeby sumaryczny wymiar był odpowiedni, tj zapewniający prawidłową pracę sprzęgła, może być popychaczy łosiem, aby działały :D
Avatar użytkownika
jacekw
 
Posty: 41
Dołączył(a): wtorek, 2 lutego 2010, 23:24


Powrót do Silnik i osprzęt

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości