Zastanawiam się dlaczego tak "zjadło" małą zębatkę.
A jak wygląda koło zębate na koszu sprzęgła ?
Ta mała zębatka to współczesny wyrób czy oryginał ( dzielona w gumą w srodku) .
Ja w 2009 roku jak składałem swój silnik, to również zostawiłem stary oryginalny ( sygnowane WFM częsci) napęd wał - sprzęgło.
Przy montażu dokładnie został zdystansowany kosz sprzęgła względem zębatki na wale.
Nie wiem ile miał już wtedy przebiegu , ale na pewno "trochę miał".
Wtedy - zużycie tego napędu oceniałem gdzieś na 50% , mała zębatka ( dzielona z gumą w środku) też była wtedy już podjechana, zębatka na koszu sprzęgła też nosiła ślady przebiegu a łańcuch wisiał podobnie jak u Ciebie.
Od tamtej pory do dziś zrobiłem ponad 16 tys km i jakiś miesiąc temu zdjąłem lewą kapę aby zajrzeć do napędu sprzęgła ( zębatek i łańcucha sprzęgła) .
Okazuje się ,że mała zębatka jest może ciut bardziej zużyta niż te 16 tyś km wcześniej ,ale jeszcze polata, natomiast duża zębatka kosza - nie zauważyłem różnicy w jej zużyciu, natomiast łańcuch jak wisiał tak nadal wisi z luzem

.
Przez te 16 tyś km olej ( lux 10 lub 10w40 do skrzyń silników 2T) zmieniałem średnio co 2-3 tyś km, i jak spusczałem to za każdym razem był raczej czysty, bez zauważalnych opiłków.
Starałem się pilnować właściwego poziomu stanu oleju w skrzyni biegów ( nie musiałem dolewać , bo silnik nigdzie się nie poci) .
Myślę że ten napęd sprzęgła, te kolejne 5-6 tyś km powinien jeszcze wytrzymać.
U ciebie wygląda to na zbyt mały poziom oleju w skrzyni albo przekoszony łańcuch ( źle wydystansowany kosz sprzęgła)
Przy zbyt małej ilosci oleju w skrzyni, i przy niedrożnym otworze spływowym oleju z "kieszeni" w komorze skrzyni biegów, łańcuch sprzęgłowy może "wrzucić " większość oleju do tejże "kieszeni" i komory skrzyni biegów, a wtedy w komorze sprzęgła pozostaje taka ilośc oleju która nie sięga już do małej zębatki na wale , co moze prowadzić do wcześniejszego zużycia napędu wał - kosz sprzegła.
Patent z gwoździem oldschoolowy i najważniejsze że skuteczny.