przez arthek » środa, 7 kwietnia 2010, 20:53
Właśnie niedawno wróciłem z Jaworzni.....
Mieszkam nieopodal, raptem jakieś 15 km.
Oglądałem to "cudo " wystawione do licytacji o którym pisze Misiek.
Więc tak.
Moto robione przez starszego człowieka, trochę "na sztukę" i z mocno ograniczonym budżetem.
Wygląda na znalezione , gdzieś u kogoś w szopie i "picowane" pod sprzedaż.
Po krótce:
(Jak misiek napisał)
- kombinowane z mechanizmem biegów - jest po lewej stronie - samoróba.
- dzwignia hamulca wygląda na chiński patent
- oslona lańcucha jest dokładnie od SHL M11
- kierownica - dawca nieznany
- lampa tylna - dawca nieznany
- wlot powietrza w kokonie - wesoła twórczość właściciela
- pokrywka pod haczykiem na zakupy - wesoła twórczość właściciela
- osprzet kierownicy
oraz
- brak skrzynki akku
- mocowania podestu w tylnej częsci - samoróba.
- dekielek z lewej strony w przednim kole - samoróba
- licznik - atrapa/samoróba ( niesprawny)
- spawany szczękotrzymacz tylny
- "popodbijane" obręcze.
- osłona na sztycy widelca zrobiona z osłony z baterii umywalkowej
- układ wydechowy ....kolanko pospawane z kilku odcinków jakieś rury , wyprowadzone pod stopień i wspawane " na żywca" w "skrócony" za pomocą szlifierki kątowej tłumik od M11
- brak listwy i znaczka na przednim błotniku
- schowek w przedniej lampie ..."nieotwieralny" .Jak się go otworzy to trzeba go siłą i sposobem zamknąć ...
ponadto
Zawieszenie przód .......agonia .Amortyzatory przód ....Luzy , stuki i w ogóle ....
Tył ....trochę lepiej ale bez amortyzacji.
Plusem jest to , że silnik pali z kopa , pracuje stabilnie na wolnych obrotach.Nic nie dzwoni i nie stuka, choć dość ciężko wchodzi na obroty generując spore wibracje.W/g sprzedającego silnik jest po "generalce" - wał, tłok .
Również do malowania ktoś się przyłożył, jest to w miarę schludnie zrobione, choć wygląda na amatorkę.
Nie wiem jak jeździ ponieważ , właściciel miał opory przed jazdą próbną.
Dodam ciekawostkę.
Ta Osa była już na alledrogo bodajże jesienią ubiegłego roku.Też w Jaworzni.
Może ktoś pamięta ?
Była ona w kolorze niebieskim i tylko tych udziwnień miała więcej niż obecnie.
Była licytowana ale nie pamiętam jak to się skończyło.
Generalnie osa nie jest warta tych pieniędzy.
Przekonałem się , że lepiej jest kupić Osę w stanie "do renowacji" w miarę kompletną niż "po remoncie" i remontować remontowaną.
Osa M52 -65r, M52-63 r