przez arthek » poniedziałek, 15 stycznia 2018, 13:16
Yaro , nie wiadomo właśnie co jest w środku .
Silnik sklejony na czerwony silikon , wyłamane żebra cyilndra pod dolot i od strony wydechu, wyłamane i pokrzywione żebra głowicy, kartery pewnie od s-32/34,śruba do spuszczania mieszanki ze skrzyni korbowej przewiercona na wylot , wyrwany dolny przedni uchwyt silnika , prawy karter wentylatora od pierwszej serii silników s-33 , lewy dekiel sprzęgła od ostatniej serii silników s-33, tyle widać z zewnątrz.... więc różnie może być....
Może być tak,ze ktoś kupił wcześniej ten silnik powyjmował i pozamieniał co lepsze a z pozostałych z weryfikacji części ulepił takie właśnie coś.
Kupiłem już kilka rzeczy w swoim życiu w ten sposób ( kota w worku) i nie polecam tej metody ........
Ja w tym roku kupiłem kompletny, używany silnik s-33 , nawet miał oryginalny dekielek magneta w super stanie ( nie ma tylko osłon na cylindrze) .Ale kupiłem silnik z 20-30 letnim z brudem i kurzem ( nie myty i nie cudowany do sprzedaży ) .Jakoś dwa tygodnie temu postanowiłem go ożywić. Wyczyściłem tylko komorę pływakową z syfu ,skontrolowałem przerwę na przerywaczu , wlałem paliwo trzy kopy i chodzi.....co prawda nie równo i nie da się go wyregulować na jałowych ( pewnie twarde simmeringi , albo ciągnie lewe przez gaźnik) , ale działa i nawet ładnie pracuje , bez niepokojących dźwięków.
Osa M52 -65r, M52-63 r