W sumie zygzak ma trochę racji, aczkolwiek nie ze wszystkim się zgadzam

, albowiem zamiast karter można używać słowa obudowa lub korpus, zamiast tryb - koło zębate, zamiast zębatka - koło łańcuchowe, zamiast nakrętka motylkowa - nakrętka skrzydełkowa, tylko język polski, zresztą jak każdy język, jest tworem bez przerwy ewoluującym, zmieniającym się i dążącym do uproszczeń, zwłaszcza w dobie, kiedy informacja powinna być krótka, zwięzła i na dodatek zrozumiała. Tak więc to, co było błędne 20-30 lat temu, dziś staje się powoli normą (choć obecnie trwająca nowomoda zamieniająca na siłę polskie określenia np. angielskimi jest irytująca, a czasami wręcz śmieszna). Myślę, że nawet i wtedy ktoś, kto nie był językowym ortodoksem, przesadnie dbającym o czystość języka, używał takich określeń i nikogo one nie raziły, no chyba, że był to profesor starej daty:) A tak na marginesie, słowo karter, zostało przejęte z języka francuskiego - carter - pudełko; carter de motor - obudowa silnika lub krócej karter. Chyba nie byłoby dobrze, gdyby nasz język techniczny wyglądał tak, jak język czeski, który w XIX-XX w. wprowadził rygorystyczną reformę, nazywającą wszystkie nowinki techniczne, biologiczne, chemiczne, matematyczne itp. swoimi terminami, nie mającymi nic wspólnego z nazwami występującymi w językach z których oryginalnie pochodziły.