przez Yaro » środa, 5 września 2018, 06:37
Informacja jest ode mnie a ja ją uzyskałem do Kapitana. Pewnie fabryka nie bawiła się w różne gęstości olejów zważywszy na braki materiałów eksploatacyjnych w tamtym czasie. Gdyby nie było innego to pewnie i rzepakowego by nalali. Ja natomiast postanowiłem skorzystać z doświadczeń innych. Nie bawiłem się w jakieś badziewie typu lux. Kupiłem porządny olej dedykowany do zawieszenia i sam zastosowałem MOTUL FORK. Na tył poszedł olej 20W, na przód 10W. Uzasadnienie wydaje mi się racjonalne - tylne zawieszenie mimo wszystko dźwiga dużo większy ciężar i dlatego mimo ciut grubszych sprężyn z tyłu warto też dać olej gęstszy. Oponenci na pewno powiedzą, że na rzadszym przód będzie nurkował przy hamowaniu. Wobec tego będę miał pytanie - a na gęstszym nie będzie? Zjawisko nurkowania to nie kwestia oleju a konstrukcji przedniego zawieszenia. Na pewno każdy będzie miał swoje argumenty i swoje doświadczenia. Niektórzy bawią się w alchemików i mieszają różne mikstury przed wlaniem do amorów. Mi się wydaje, że dedykowany olej sprawdzi się lepiej.
Jeśli chodzi o tulejki metalowe w główce mocowania to przednie są szersze.
Osa M 52 x 7, Osa M 50 x 5, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2, Zundapp Bella, Cezeta 502