Jeżdżę Osą

Ogólna dyskusja na temat Osy

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » poniedziałek, 27 października 2014, 12:53

W innym temacie polecałem, ale cieszę się, że to nie tylko moja opinia na ich temat
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » piątek, 19 grudnia 2014, 21:49

No to pozamiatane.........
Dzisiaj w ramach posezonowego przeglądu postanowiłem wymienić sobie platynki oraz dokonać ogólnego przeglądu technicznego mojej Oski.Podczas zdejmowania osłon cylindra zauważyłem ryse na ramie w okolicy mocowania dźwigni noznego hamulca..... Pęknięcie /rysa sięga 1/3 średnicy rury ramy....... Masakra
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Rekin » piątek, 19 grudnia 2014, 22:08

Fatalna kontuzja. Może uda się to pospawać TIGiem bez większego demontażu całości.
Można moto dobrze osłonić i spróbować naprawić. Ale czy to wytrzyma na dłuższą metę?
W tym miejscu rama się ugina i dołem pracuje na rozciąganie.
Najprawdopodobniej pęknięcie jest od spodu.
Osa M52 1963 r; Osa M52 1965 r; Osa M52 1966 r; Peugeot s157b 1958 r; Koehler-Escoffier MG Starlett S2GC, Przyczepka motocyklowa Niewiadów Typ 31 - 1971 r; Dzik 2 1968
Avatar użytkownika
Rekin
 
Posty: 275
Dołączył(a): niedziela, 21 lipca 2013, 18:09
Lokalizacja: śląskie

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » piątek, 19 grudnia 2014, 22:50

Niefajnie, ale na pewno coś wykombinujesz
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » sobota, 20 grudnia 2014, 06:30

Pęknięcie o dziwo, jest właśnie "od góry ".
Nie wiem jak długo z tym jeżdżę i być może było to od początku kiedy w 2009 r w częściach kupiłem Ose.
Niechcialbym tego spawac bez rozbiórki bo nie lubię prowizorki.Ramę będę musiał chyba wybebeszyc.
Zrobię zdjęcie jak to wygląda.
A swoją drogą nie wiem czy to nie była przypadkiem jakaś wada konstrukcyjna, bo w pierwszych modelach M52, rama w tym miejscu przy dźwigni hamulca noznego nie miała wzmocnienia w postaci wspawanego wspornika z plaskownika. Moja jest z końca produkcji i to wzmocnienie mam, a pekniecie pojawiło się tuż przed tym wspornikiem.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Maciekk » sobota, 20 grudnia 2014, 20:15

a Ty swoją ramę to piaskowałeś i malowałeś wcześniej ?
Maciekk
 
Posty: 390
Dołączył(a): niedziela, 6 grudnia 2009, 13:55
Lokalizacja: Kobyłka

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » niedziela, 21 grudnia 2014, 12:09

Maciekk napisał(a):a Ty swoją ramę to piaskowałeś i malowałeś wcześniej ?

Nie niebyla malowana po zakupie. Ze względu na ograniczony budżet postanowiłem technicznie zrobić ja na tip -top, natomiast lakierniczo w drugim etapie.Po zarejestrowaniu przejechałem blisko 4500 km, w zasadzie bezawaryjnie.
W związku z tym peknieciem ramy postanowiłem wykorzystać moment i Osa została wczoraj rozebrana na części pierwsze....po spawaniu będzie w całości pomalowana.
Trochę z tym zejdzie ze względu na koszty (chromy, ocynk,malowanie)
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » sobota, 28 maja 2016, 21:11

No i dzisiaj zrobiłem ponad 90 km.....a miałem tylko się przewietrzyć ;)
Osisko po remoncie chula aż miło.
Dzisiaj pękło już 4688 km .
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 12 września 2016, 08:32

Chciałbym wywołać "do tablicy" matkę roju i zapytać o eksploatację Osy , bo jak wiadomo Osa u niej raczej "nie stygnie" ;)
Jak wiemy Osiara dużo jeździ i ciekawi mnie ile kilometrów już nawinęła Osą od remontu .Głównie interesuje mnie jak od strony mechanicznej radzi sobie Osa - głównie silnik, co w tym czasie było w nim robione/naprawiane no i ogólne wrażenia z jazdy ( plusy/minusy - wiem, wiem ...Osa ich nie ma :mrgreen: )
Sam dużo jeżdżę Osą, tyle że M52 i u mnie jest już 4950 km od remontu i nic oprócz dwóch wymian ( profilaktycznie w zimę ) platynek w iskrowniku , dwóch żarówek oraz kilku dętek ( winne opony) i teraz opon - nic się nie dzieje.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 6 czerwca 2017, 09:53

Obecnie jest już 5960 km i Osa "lata" nadal bezawaryjnie , nie licząc wczorajszego "incydentu" a w zasadzie dwóch.
Osą latam prawie codziennie do pracy i ogólnie gdzie tylko można jechać "niesamochodem".
Wczoraj właśnie , wracając do domu , podczas jazdy pod górkę Osa nagle zrobiła "buuuuuuuu...." i odmówiła dalszej współpracy.
Siłą rozpędu wjechałem na parking przydrożnego dealera....nie, nie to niestety nie był salon WFM :mrgreen: i przystąpiłem do oględzin.
Odwłok w górę i lukam , to tu to tam.Iskra jest , paliwo w zbiorniku jest ....no to kopę .
Silnik złapał raz .Jakby paliwa nie dostawał.
Nacisnąłem zatapiacz kopnąłem i zapalił .Chodzi na wolnych jak gdyby nigdy nic.
No to odwłok na swoje miejsce i w drogę.
Po jakiś 6 kilometrach powtórka z rozrywki tym razem w szczerym polu w zaroślach przy rzece ...komarów od cholery...
Pomyślałem sobie - "no coś mnie ta Osa nie lubi".
Ta sama sytuacja , odwłok w górę , iskra jest , patrzę dokładnie na filterek paliwa i coś mi się wydaje jakby w nim paliwa było mało .
Odkręcam korek zbiornika paliwa i nagle widzę że paliwo spływa do gaźnika wężykiem -BINGO.
Okazało się, że wspornik w podstawie siedzenia nad korkiem paliwa dotykał do korka paliwa.
Farba która która się zdarła z tego wspornika skutecznie zatkała odpowietrzenie w korku zbiornika paliwa.
Po zdjęciu uszczelki z korka paliwa ( nie miałem szpikulca do udrożnienia otworu) , wróciłem na Osie do domu już bez przygód, zżarty tylko przez komary....
Taka sytuacja.... 8-)
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez cylon1 » wtorek, 6 czerwca 2017, 15:59

Fajna przygoda. Ja tez mnialem taki problem ale na własne życzenie. Wstawiłem pod ten pałąk z blachy woreczek foliowy aby opary nie brudzily mi pianki. Woreczek zapchal odpowietrzenie i osa stanęła. :lol:
Warszawa 223 1969r, Fiat 126p 1990r, Osa M52 1964r, 2x motorynka M3 1990, Wsk b3 ex 1971r, Rower Diamond Męski 1947r. TEL. 603853328
Avatar użytkownika
cylon1
 
Posty: 739
Dołączył(a): niedziela, 29 lipca 2012, 09:20
Lokalizacja: Czersk (pomorskie)

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » czwartek, 8 czerwca 2017, 22:22

Tak sobie czytam i uśmiech pojawił się na mojej twarzy :) Widzę, że nie tylko ja miałem problem z zatykaniem się odpowietrznika w korku zbiornika paliwa :D Jak jeździłem przed remontem to też miałem podłożony kawałek folii w miejscu gdzie gąbka siedzenia jest nad korkiem (ze starej gąbki się sypało). Po remoncie przejechałem na razie 2500km bez większych przygód, jedyne co mnie irytuje to paliwo, które się wylewa z filtra powietrza jak się odstawi osę - mimo tego, że przed tym jak ją odstawię to zakręcam kranik i wypalam paliwo z gaźnika aż zgaśnie... (kranik nie przepuszcza - sprawdzone). Jak na razie nie wymieniałem przerywacza, dosyć często puszczam kilka kropel oleju na krzywkę po której ślizga się przerywacz (żeby dobrze naoliwić filc) i o dziwo (odpukać :) )nie ma problemu z przerwą, silnik chodzi aż miło. Mam pytanie do jeżdżących na tradycyjnym zapłonie - jak często "naoliwiacie" przy waszych sprzętach ten filc od poślizgu przerywacza?
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » piątek, 9 czerwca 2017, 06:15

Ja filc smaruję co ~ 2000 km.
Trzeba też pamiętać o smarowaniu osi młoteczka. Ja robię to co ~ 2000 km czyli raz w sezonie ,zwykle w zimę.
Podstawą bezawaryjnego przerywacza jest to aby oś młoteczka nie była wytarta ( owalna, z rowkami itp) , pewnie i stabilnie osadzona na płytce przerywacza - nie może być luźna i kiwać się na boki.Równie ważne jest wzajemne dopasowanie do siebie platynek , aby równo przylegały . I ostatnia i chyba najważniejsza rzecz to dobre jakościowo platynki. Były na allegro platynki firmy ELPROM do WSK 125 - bardzo dobre jakościowo.Kupiłem 10 szt i mam zapas.

Co do wylewania się paliwa na podest to ja rozwiązałem to w ten sposób:
viewtopic.php?f=10&t=177&start=20
Ostatnio edytowano piątek, 11 sierpnia 2017, 07:18 przez arthek, łącznie edytowano 1 raz
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » piątek, 9 czerwca 2017, 12:06

Zgadzam się z Tobą w 100% odnośnie przerywacza - warto się do tego przyłożyć, żeby później cieszyć się jazdą i nie mieć problemów. Fajny pomysł z tą osłonką/wanienką pod filtrem, muszę sobie coś takiego zrobić ;)
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Endrju057 » sobota, 10 czerwca 2017, 09:32

Arthek, czy o tych platynkach mówisz czy może do WSK 175 ? http://allegro.pl/wsk-125-m06-platynki- ... 28520.html
Kilka motocykli z czasów PRL-u, DDR-u + kilkanaście Os M52.
Avatar użytkownika
Endrju057
 
Posty: 1085
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2016, 11:11
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » sobota, 10 czerwca 2017, 14:55

Dokładnie o tych , do WSk 125
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » sobota, 10 czerwca 2017, 21:18

Mam je w wsk125 która jeżdżę albo jeździłem okazjonalnie. Były dobre :)
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 10 stycznia 2018, 06:35

Dzisiaj o godzinie 5:40 "sezon 2018" został przeze mnie otwarty :mrgreen:
Wyprowadziłem Osę na spacer.....
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » środa, 10 stycznia 2018, 07:15

Arthek ty wariacie :) W sumie błota nie ma, jak się utrzyma to może wypchnę wueskę na regulację gaźnika
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 10 stycznia 2018, 07:32

Myślę ze dzisiaj pęknie co najmniej 50 km...
Człowiek czasem musi bo inaczej się udusi :D
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o Osie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości