Jeżdżę Osą

Ogólna dyskusja na temat Osy

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » czwartek, 13 grudnia 2012, 20:53

Po wcześniejszym kontakcie telefonicznym , wysłałem wczoraj licznik do naprawy na Puławską 96.
Dam znaka jak wróci ;)
Dzięki za namiary.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » czwartek, 18 lipca 2013, 13:45

Dziennika ciąg dalszy.....18.07.13
Osisko w tym roku otrzymało "żółte tablice" dzięki forumowemu wsparciu i od wiosny lata sobie bezawaryjnie nawijając kolejne kilometry !
Obecnie do dzisiaj przejechane jest w tym sezonie 500 km ( trochę słabo ,ale to ze względu na remont domu który na szczeście dobiega końca) , a łącznie od marca ubiegłego roku 1500 km po remoncie ( z czego 1000 km bez tablic :mrgreen: )
Ostatnio mam trochę więcej czasu na jazdę więc myślę , że podgonimy razem trochę kilometrów.
Relacje z eksploatacji Osiska będę starał się relacjonować w miarę na bieżąco a i Was również zachęcam do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami z jazd na Owadzie !
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 24 lipca 2013, 11:33

Ostatnio jeżdżę do pracy na Osie ( jak nie pada) , całe 28 km w obie strony.
Wczoraj również wybrałem się Osiskiem do roboty ...
Wracam wczoraj z pracy i na którymś z zakrętów , "ja jej w gaz ...a Ona ...buuuuuuuu"
Staję na poboczu i myślę ..... nie jest dobrze :cry: ...hmmm ,ki czort ? będzie chyba pchanie...
Nagle przychodzi oświecenie ! Jeżdżę przecież któryś dzień z kolei ..... zaraz ,zaraz ...kiedy ja ostatnio tankowałem ? :mrgreen:
Słońce w pełni , a ja w kurtce i kasku zaczynam się lekko "gotować".Przechylam Osę na lewo , żeby zleciały resztki paliwa, po czym siadam na Owadzie i wykorzystując naturalny spadek terenu , puszczam się ulicą w dół.....
Na dole zsiadam , kilka kopnięć i JADĘ !.....przez następne 600-800 metrów po czym znów ...buuuuuuuuu :cry:
No cóż zostało mi jakieś 3-4 km ,więc zrzucam z siebie łachy i kask , siadam bokiem na siedzeniu i stylem "hulajnogowym " jadę do domu :mrgreen: .Trochę po drodze , trochę po polnej ścieżce na przełaj i tak po 30-40 minutach jesteśmy w domu , gdzie uśmiecham się na myśl o własnej głupocie :mrgreen:
Także z Osą stanowimy zgrany duet , jednym razem to One mnie wlecze , a drugim to ja ją wlokę :mrgreen:

A oto kilka zdjęć zrobionych podczas "PRZERWY W PCHANIU" :mrgreen:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano wtorek, 30 lipca 2013, 20:33 przez arthek, łącznie edytowano 1 raz
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » środa, 24 lipca 2013, 20:07

Ech, żeby tylko takie problemy Osa sprawiała. ;)
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 22 kwietnia 2014, 06:30

I kolejna awaria , po 2700 km wymieniłem w wielką sobotę linkę sprzęgła bo się postrzępiła przy klamce.
Jak na 2700 km to na razie przetarty kabelek od iskrownika ( mój błąd w montażu ) , jedna spalona żarówka, jeden kpl. styków przerywacza wymieniony profilaktycznie i teraz linka sprzęgła.
Wczoraj wyprowadziłem Osę na wycieczkę dookoła komina i kolejne 60 km stuknęło ;)
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez resoviarr » sobota, 26 kwietnia 2014, 17:38

Żeby tylko takie awarie się trafiały ;).
Avatar użytkownika
resoviarr
 
Posty: 6
Dołączył(a): środa, 23 kwietnia 2014, 12:02

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 5 sierpnia 2014, 06:11

Osa ma obecnie 3440 km i ma się dobrze.
Ostatnio "byliśmy" na zlocie motocykli w Radzanowie i dzięki temu na liczniku przybyło kolejne 150 km .
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 11 sierpnia 2014, 10:49 przez arthek, łącznie edytowano 3 razy
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez marso » poniedziałek, 11 sierpnia 2014, 10:03

No to zapodaj foty jakieś co?
OsaM52 63,64r.
Avatar użytkownika
marso
 
Posty: 1430
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 09:54

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 11 sierpnia 2014, 10:53

Marso foty zapodane...mam tylko takie.
Minął niecały tydzień i Osa ma już na grzbiecie 3726 km, czyli stuknęło jej w 6 dni kolejne 286 km.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez marso » wtorek, 12 sierpnia 2014, 15:44

Dobre i to dzięki.
OsaM52 63,64r.
Avatar użytkownika
marso
 
Posty: 1430
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 09:54

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » piątek, 10 października 2014, 05:36

Dziś stuknęło 4400 km więc OSA u mnie nie ma lekko....i póki co nic się nie dzieje , lanie paliwa , pompowanie opon i ....tyle. ;)
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » sobota, 11 października 2014, 12:28

A przerwa Ci się nie przestawia???
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » niedziela, 12 października 2014, 10:35

Przerwę regulowałem zimą ubiegłego roku...a w zasadzie tylko sprawdzałem, bo można było jej nie regulować.
Od tego czasu do dziś zrobiłem ponad 2000 km ( w tym sezonie) .
Może to zasługa tego że raz na 500 km smaruję delikatnie krzywkę na wentylatorze , która podnosi młoteczek, robię to razem z czyszczeniem i smarowaniem filtra powietrza.
W tą zimę zdejmę koło i sprawdzę jak się mają styki.
Kupiłem nawet dwa komplety w razie czego styków do shl marki elprom - czekam na paczkę.


Wczoraj zrobiłem kolejne 100 km. :D
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » niedziela, 12 października 2014, 15:36

Jestem w szoku! :o Ja po zrobieniu SHL-ką 150-200 km muszę, tzn. musiałem ustawiać przerwę, bo motocykl odmawiał posłuszeństwa.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » niedziela, 12 października 2014, 18:57

towot napisał(a):Jestem w szoku! :o Ja po zrobieniu SHL-ką 150-200 km muszę, tzn. musiałem ustawiać przerwę, bo motocykl odmawiał posłuszeństwa.


Towot ,
Na allegro swego czasu jak ja kupowałem swoje platynki , były w sprzedaży dwa rodzaje.
Lepsze i gorsze.Ja kupiłem te lepsze .Teraz sa jeszcze dostępne platynki z elpromu ale nie wiem jak z ich jakością .
Czekam na paczkę i je ocenię.

Poza tym , w 2010 roku jak remontowałem silnik , to szczególną uwagę zwróciłem właśnie na płytkę iskrownika .
Dorobiłem nową oś przerywacza z fosforobrązu o ciut większej średnicy niż oryginalna ( nie pamiętam coś około ~ 0,2 mm) , ustawiłem idealnie prostopadle do płytki iskrownika i zanitowałem ją porządnie .
Platynki które kupiłem miały za mały otwór na tę właśnie ośkę , więc rozwierciłem delikatnie ten otwór idealnie go dopasowując średnicą do ośki, tak aby nie było żadnego luzu.
Ośkę delikatnie nasmarowałem smarem grafitowym , po czym założyłem platynki .
Platynki trzeba było też dopasować do siebie tak aby stykały się całą swoją powierzchnią.
Ustawiłem na koniec przerwę i ....tyle .
Na tych platynkach jeżdżę od remontu silnika czyli od jakiś 4400 km (dwóch sezonów).
Kondensator też cały czas ten sam.
Pewnie są już trochę przypalone ale na razie nic się nie dzieje więc tam nie zaglądam .
PUK PUK PUK ( odpukać) póki co jeżdżę i leję tylko benzynę ( a jeżdżę naprawdę dużo) .

Iskrownik w s-32 i s-33 to naprawdę niezawodna konstrukcja , ale mimo swej prostoty działania i konstrukcji wymagająca niestety precyzji montażu i ustawienia.
Jeśli naprawiamy ją tylko półśrodkami i niedokładnie to może sprawiać później niespodzianki.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » niedziela, 12 października 2014, 19:06

Wiem, wiem, że trzeba precyzji, ale ja niestety nie mam dostępu do narzędzi żeby zrobić to co Ty i najzwyczajniej w świecie nie umiałbym tego. Poza tym jak idę do jakiegoś warsztatu żeby dorobić coś do zabytka to patrzą na mnie i traktują jak na jakiegoś... :mrgreen: (kosmitę) i zaraz słyszę 100 powodów abym się odwalił. Na chwilę obecną zastosowałem do M11 zapłon CDI, stary oczywiście mam, także powrót do oryginału może być bezproblemowy.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 15 października 2014, 09:10

towot napisał(a):Wiem, wiem, że trzeba precyzji, ale ja niestety nie mam dostępu do narzędzi żeby zrobić to co Ty i najzwyczajniej w świecie nie umiałbym tego. Poza tym jak idę do jakiegoś warsztatu żeby dorobić coś do zabytka to patrzą na mnie i traktują jak na jakiegoś... :mrgreen: (kosmitę) i zaraz słyszę 100 powodów abym się odwalił. Na chwilę obecną zastosowałem do M11 zapłon CDI, stary oczywiście mam, także powrót do oryginału może być bezproblemowy.


A co Ci się konkretnie działo ?
Wypalały się styki, wycierał sie młoteczek ?
Czy to się objawiało ? Nie palił , nie miał mocy , przerywał ?
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » środa, 15 października 2014, 13:39

Przestawiała się przerwa na przerywaczu i motocykl nie miał siły jechać. Po 150 - 200 km to sano się powtarzało, strasznie denerwujące.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 27 października 2014, 12:47

No i klops....
Wychodzę w piątek z roboty , patrzę na mojego Owada i coś mi nie pasuje...hmm....no tak , powietrze z tylnego koła powiedziało "Pa, Pa" :mrgreen:
No to pompka w ruch , kilkanaście machnięć i szybko do domu.
To pierwsza awaria w tym roku i mam nadzieję że ostatnia.
Pogoda nie zachęca ,ale jak zrobię kapcia to trochę jeszcze może w tym roku polatamy.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 27 października 2014, 12:50

towot napisał(a):Przestawiała się przerwa na przerywaczu i motocykl nie miał siły jechać. Po 150 - 200 km to sano się powtarzało, strasznie denerwujące.


Dotarły do mnie platynki - producent - ELPROM.
Panowie , jakość wykonania taka , że czapki z głów i to za przysłowiowe grosze.
Oryginał się może schować.
Myślę że te platynki na 100% rozwiążą problemy z zapłonem w S-33 i 32 .
W zimę je zmienię i w przyszłym sezonie potestujemy.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o Osie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość