marso napisał(a):"(...) Moja hipoteza co do silnika ze skrzynią 3 biegową w omawianym egzemplarzu brzmi : patrząc po nr ramy i silnika z pewnością testowany 4 biegowy został zarżnięty podczas trudnych prób drogowo terenowych i wymieniony na seryjny oskowy o wiele łatwiejszy do zdobycia... (...)"
Jest to wielce prawdopodobne, ale byłbym ostrożny ze stwierdzeniem "z pewnością"

Równie dobrze nie we wszystkich M52A mogły być zastosowane nowe silniki 4-biegowe (jeśli w ogóle były). Może np. wyprodukowano kilkanaście/kilkadziesiąt egzemplarzy prototypowej Osy, a silników np. tylko kilka/kilkanaście? Tego nie wiemy

Sorrki, ale nr silnika w tym egzemplarzu nie stanowi podstawy do "pewności" Twojej tezy. Jeśli prototyp wyprodukowano pod koniec seryjnej produkcji Os, to jakiż miałby mieć nr silnik 3-biegowy, gdyby (z braku wystarczającej ilości 4-biegowych) chcieć zamontować go w ramie? Właśnie również z końca produkcji
kpt-bomba napisał(a):"(...) nie chodzi mi ,ze to wyrób współczesny,sprefabrykowany ,ale być może dzieło kogoś ,może z lat 70-80tych. (...)"
Tylko po co ktoś w latach 70-tych miałby tworzyć dzieło łudząco podobne do prototypowej Osy M52A?
kpt-bomba napisał(a):"(...) ale co do zawieszenia przedniego seryjnej osy to może i miała pochlebne opinie kierowców zagranicznych,ale nie zapominaj ,ze to były czasy propagandy sukcesu. (...)"
Napisałem wyraźnie, że "nie były to tylko opinie polskich kierowców, ale i zagranicznych" i opinii tych pierwszych było zdecydowanie więcej przytaczanych w prasie. Wiem, dobrze, że były to "czasy propagandy sukcesu", ale jakoś tak się dziwnie składa, że właśnie zawieszenie bardzo chwalono, a jednak narzekano na inne rozwiązania konstrukcyjne Osy, pomimo tego, że były to te same "czasy propagandy sukcesu"
Ponadto tych pochlebnych opinii dot. zawieszenia słyszałem bardzo dużo od osób użytkujących Osy w tamtych latach, o czym zresztą napisałem. Jedną z nich jest mój ojciec, posiadacz modelu M50 w latach 1962-76. Czemuż Ci ludzie w obecnych czasach mieliby kłamać, w imię jakiej propagandy? Może wytłumaczenie leży w tym, że pół wieku temu, jako główny hamulec stosowało się nożny (tylny). Ojciec np. jest zdziwiony, że teraz zaleca się w jednośladach korzystać głównie z przedniego hamulca.
To tyle na razie w temacie. Niedługo spadam i będę znowu najwcześniej w sobotę. Miłego tygodnia wszystkim życzę!