Jeżdżę Osą

Ogólna dyskusja na temat Osy

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez tomtom » poniedziałek, 7 listopada 2011, 08:16

Wibracje.... wywazales moze kola? I jeszcze jedno: na jakim wydechu jezdzisz? Oryginal, czy nowy Hartanna?

U mnie niestety to samo.... mrowki na osie... Czyzby juz zdechla biedaczka?

Pozdrawiam
Tomasz

Osą w mrowisku zabytków :)
Avatar użytkownika
tomtom
 
Posty: 55
Dołączył(a): sobota, 16 kwietnia 2011, 23:01

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 7 listopada 2011, 09:52

Ja też mam wibracje .
Całkiem znośnie jest do właśnie 60-65 km/h .
Potem im szybciej tym więcej.
Przy długiej jeździe, "mrowienie " kierownicy powoduje u mnie drętwienie palcy rąk.
Tym nie mniej jest to subiektywne odczucie i dla jedego będą one normalnymi wibracjami dla innego wibracjami nie do zniesienia.

Ja bym sprawdził czy silnik nie dotyka karterem do ramy w miejscu gdzie jest wentylator.
Jest tam bardzo niewielka odległość i przy luzach w punktach mocowania silnika do ramy silnik w tym miejscu może opierać się o ramę. To może powodować mrowienie w prawym podeście.
Ponadto silnik zamocowany jest do ramy na sztywno , więc nie oczekujmy cudów.
W mojej byłej starej , poczciwej MZ ETZ 150, mimo iż silnik podwieszony był na gumowym, fabrycznym amortyzatorze ( za głowicę) to i tak wibracje i drgania był odczuwalne.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Padza » poniedziałek, 7 listopada 2011, 10:39

Silnik nie dotyka do ramy, luzów nie ma. Po przejechaniu 15km faktycznie mrowienie w palcach rąk jest bardzo dokuczliwe.
Natomiast myślę, że nie tylko ja miałem problem z tymi wibracjami wcześniej, bo spawane były mocowania silnika do ramy. Tak jakby w przeszłości wyrwał się silnik z ramy niszcząc ucha na karterze. Naspawano aluminium.
Najbardziej obwiniam mocowanie tłumika na sztywno do podestu no i te sztywne połączenia silnika do ramy. Tłumik to cygaro oryginalne z epoki - oryginalnie przytarty od jazdy w zakrętach ;) (M50 raczej nie miała cygar fabrycznie).
Koła mam krzywe to fakt (efekt jazdy kogoś bez powietrza), ale to nie to, bo na postoju, na biegu jałowym wibracje też są.

I jeszcze jedno, rocznie przejeżdżam 50-100km i gdyby te wibracje były jakoś bardzo złe, to pewnie coś by wywaliło.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Padza
 
Posty: 36
Dołączył(a): środa, 12 sierpnia 2009, 12:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 7 listopada 2011, 12:06

Ja w tym roku od remontu , tj od połowy marca do dziś zrobiłem Osą blisko 1000 km i nic się złego nie dzieje.
Wibracje jak były tak są.Tak jej uroda.
Przesiadłem się z japonii na Osę :mrgreen: więc uwierz , wiem co to wibracje :lol:
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez tomtom » poniedziałek, 7 listopada 2011, 22:02

Dziękuję.
Muszę znaleść nieco czasu na sprawdzenie wszystkich tropów, od drgań po dźwięk generowany przez wydech.

Sporządzę relację z dokonań :)

Pozdrawiam Osowiałych,
Tomasz

Osą w mrowisku zabytków :)
Avatar użytkownika
tomtom
 
Posty: 55
Dołączył(a): sobota, 16 kwietnia 2011, 23:01

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » sobota, 1 grudnia 2012, 07:10

tomtom napisał(a):............prędkościomierz działa, licznik kilometrów niestety nie - regeneracja na pewno się przyda - w Wawie jest dobry specjalista od prędkościomierzy (kiedyś robiłem przedwojenny i działa do dzisiaj



tomtom , możesz podać namiary na tego fachmana od prędkościomierzy w Wawie ?

Arthek
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez pszczółka » sobota, 1 grudnia 2012, 21:24

Padza napisał(a):Witam serdecznie
A tak z trasy, to pewnego razu też podjąłem współzawodnictwo ze współczesnym skuterem (tj. podniosłem rzuconą rękawicę) i na światłach był bez szans, a Vmax też miał słabszą... :lol:


niech się cieszy, że miał szansę powąchania spalin owada :D, powinien przeprosić za pomysł ze współzawodnictwem !!
Maria

WFM OSA M-52 1963 r.
Avatar użytkownika
pszczółka
 
Posty: 171
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 12:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez kpt-bomba » niedziela, 2 grudnia 2012, 03:58

ależ Ty jesteś złośnica wrrrr!!!
Tomasz Grzegorczyk tel 888197233
33xOSA.31xWFM M06.Wózek WFM Osy.6xGazela.Peugeot Bima.Terrot ETD,EP,L175, FLG250,2xHCTL,HDL,RGSTA,VMS.Griffon175.Triumph Bonneville.AJS M20.Wiatka. 2xCezeta502.Heinkel102A1.MotobecaneC45B,2xU2C,C45S.Magnat Debon M3l,M347,M4td,VMS.2xStarlette.
Citroen-DS19,SM-Maserati
Avatar użytkownika
kpt-bomba
 
Posty: 683
Dołączył(a): sobota, 12 listopada 2011, 01:17
Lokalizacja: Kazimierz Dolny-Parchatka

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez pszczółka » niedziela, 2 grudnia 2012, 08:13

kpt-bomba napisał(a):ależ Ty jesteś złośnica wrrrr!!!


Też Cię kocham Kpt bomba :D
Maria

WFM OSA M-52 1963 r.
Avatar użytkownika
pszczółka
 
Posty: 171
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 12:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Heniek » niedziela, 2 grudnia 2012, 12:22

Rozmawiałem dzisiaj z kolegą na temat drgań. Przy innych motocyklach mam to samo. Tak myslę czy winne jest paliwo. Miedzy 78 a 95 jest trochę roznicy w oktanach. Co o tym myslicie.
Avatar użytkownika
Heniek
 
Posty: 83
Dołączył(a): piątek, 9 listopada 2012, 22:53
Lokalizacja: Piła

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez pszczółka » niedziela, 2 grudnia 2012, 15:14

Jednak skupiła bym się na układzie jezdnym.
OK, jeżdżę autem z 1997 roku, wredny gaźnik, masę obrurkowania i innych dziwactw, i ok też wrażliwe na mieszanki benzyny, koła w sumie niemal w rozmiarze Osy, waga tylko nieco inna.

Jeśli cokolwiek się dzieje takiego, że układ jezdny szaleje, że po 30 km nie czuje co czuję, mrowienie po dłuższej jeździe powoduje nieprzyjemne odczucie ... ale tego typu efekt jest związany z felgami i jakością ogumienia, czy też wyważenia, proponowała bym jednak zwrócić na to uwagę. Niby na rzut oka jest w porządku, ale na maszynach sprawdzających mogą być widoczne inne efekty.
Maria

WFM OSA M-52 1963 r.
Avatar użytkownika
pszczółka
 
Posty: 171
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 12:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez tomtom » niedziela, 2 grudnia 2012, 22:27

Drgania - proszę zwróćcie uwagę, że często pojawiają się wysokie obroty silnika iiiiiiiiiiiiii drgania przy niskim stanie poziomu paliwa. W mieszance jest znacznie więcej powietrza niż paliwa (uboga) i pojazd pracuje bardzo "twardo" i właśnie ma nieprzyjemne drgania.
W mojej osie na pierwszych kilometracg wszystko jest ok. Pracuje ładnie, drgań nie ma. Po kilkunastu przejechanych kilometrach pojawiają się bardziej nieprzyjemne drgania i w końcu stajemy. Powód? Mała przepustowość układu paliwowego i/lub brak odpowietrzenia korka paliwa. Sugeruję sprawdzić, czy po zdjęciu wężyka paliwowego z zaworu iglicowego dobrze leje się paliwo. Jeśli strumień jest niemrawy - lepiej go poprawić (kranik, filtr, mało paliwa) a jak leje się pełnym strumieniem.... drgania powodowane są czym innym.

Temat jest złożony, ale eliminując kolejno każde ze źródel dojdziemy do celu.
Dla ułatwienia: w każdym z egzemplarzy źródłem drgań może być i jest co innego. Ogólne zasady trzeba więc dopasować do przypadku szczególnego :)
Te pochodzące od kół najczęściej mają swój rezonans przy konkretnej prędkości (w zależności od obciążenia pojazdu), czyli w jakiś zakresach są, w jednym punkcie są szczególnie uciążliwe, gdzie indziej "znikają" wśród innych wymuszeń.

Równanie z wieloma niewiadomymi :)

Miłego rozwiązywania. I nie pomylcie się w znakach :) drogowych również.

Pozdrawiam wieczorową porą
Tomasz

Osą w mrowisku zabytków :)
Avatar użytkownika
tomtom
 
Posty: 55
Dołączył(a): sobota, 16 kwietnia 2011, 23:01

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez tomtom » niedziela, 2 grudnia 2012, 22:30

Arthek...
nie bardzo pamiętam, czy odpowiadałem Tobie na pytanie odnośnie speca od prędkościomierzy: drzewiej robiłem to w wawie na puławskiej, mniej więcej naprzeciw warszawianki (w sensie basenu warszawaianka).

Są przypakdki, że warto osobiście zabrać się za swój prędkościomierz.
w razie pytań odzywaj się na priv.

Pozdrawiam,

Tomasz
Tomasz

Osą w mrowisku zabytków :)
Avatar użytkownika
tomtom
 
Posty: 55
Dołączył(a): sobota, 16 kwietnia 2011, 23:01

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » niedziela, 2 grudnia 2012, 22:37

Jest tam zakład naprawy szybkościomierzy, starych zegarów i zegarów samochodowych - ZEGARMISTRZOSTWO Marcin Żebrowski, ul. Puławska 96, Warszawa, tel. 0-22 844-09-30, 502-900-895.
Ja tam oddawałem licznik od SHL-ki, ale nie mam w niej trybu napędzającego wałeczek linki, więc licznik jest jeszcze niesprawdzony.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » niedziela, 2 grudnia 2012, 23:22

Towot, dzięki za namiary.
Jest do niego jakiś kontakt mailowy ?
Swój licznik musiałbym do niego wysłać, wcześniej się ugadując.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez pszczółka » niedziela, 2 grudnia 2012, 23:44

arthek napisał(a):Towot, dzięki za namiary.
Jest do niego jakiś kontakt mailowy ?
Swój licznik musiałbym do niego wysłać, wcześniej się ugadując.


Proponuję zadzwonić, może uda się uzyskać adres e-mail . Dane które kolega towot podał myślę że niezmiernie ułatwiają kontakt, poza tym w wyszukiwarce google też są na wysokiej pozycji i też są inne dane zakładu.
Maria

WFM OSA M-52 1963 r.
Avatar użytkownika
pszczółka
 
Posty: 171
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 12:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez marecki » poniedziałek, 3 grudnia 2012, 08:33

wieki temu naprawiałem u nich zegary do Warszawy - czasomierz i prędkościomierz, także komarkowy. nie miałem zastrzeżeń.Oskowe jak tylko będziemy mieli już nowe ramki też oddam - o ile sam się tym nie pobawię :) Z tego co pamiętam tam pracował starszy facet - nie podejrzewałbym go o emilka :)
Osa M-50,M-52,Ł13 ;]- 7 szt.
Komar 230Simson,230,231,231b,232,2350,2361 - 12 szt
SHL 125U48 z 49 WSK 125 z 61
Ryś - wysoki i niski
Żak - obie wersje 4szt
Vespa 150VBB z 58 Wiatka 150 z 61 Gnom Generator PAB-2
Przyczepka motocyklowa Niewiadów
Warszawa M20,pickup
Avatar użytkownika
marecki
 
Posty: 147
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 09:26
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » poniedziałek, 3 grudnia 2012, 21:18

Tam pracuje chyba ze 3 starszych Panów, ale chyba tylko Pan M.Żebrowski zajmuje się licznikami. Możesz arthek zadzwonić o zapytać o maila, ale to raczej fachowiec starszej daty. Jak mu oddałem licznik to miał być gotowy za tydzień, ale miałem otrzymać telefon w tej sprawie. Po dwóch tygodniach dzwonię sam, a Pan Żebrowski powiedział, że jak będzie zrobione to ma mój numer i zadzwoni. Zadzwonił za kolejny tydzień i licznik odebrałem.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 4 grudnia 2012, 08:05

OK.Dzięki za podpowiedzi.
Zastanawiam się czy wysyłać mu cały kompletny licznik z ramką ( ramka nie była nigdy otwierana), czy zdjąć ja wcześniej wolałbym żeby nic się jej nie stało.Jestem trochę uprzedzony po ostatnim kontakcie z "fachowcem" od regeneracji liczników , który już jedną ramkę mi zniszczył nie wspominając o reszcie licznika.....
Towot , co robiłeś w tym zakładzie przy swoim liczniku i ile Cię to kosztowało?
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez towot » wtorek, 4 grudnia 2012, 19:14

W moim liczniku, który nie wiem czy działał, była wybita szybka i urwany, wgnieciony do środka kawałek cyferblatu, który jakimś cudem znalazłem w lampie. Naprawa polegała na wklejeniu tego kawałka w cyferblat, jego wyczyszczeniu, sprawdzeniu czy działa mechanizm oraz ew jego naprawieniu, założeniu szkiełka i nowej ramki, którą dostarczyłem zegaro-licznikomistrzowi. Cyferblat został sklejony, trzeba było zdjąć wskazówkę i wkleić brakujący element tarczy od środka, szybka i ramka założone zaś mechanizmy naprawione, ale jak już mówiłem, jeszcze licznika nie sprawdzałem, bo nie mam napędu prędkościomierza w SHL-ce. Tarczę specjalnie zostawiłem starą, bo chciałem zostawić coś w rodzaju skazy jak już motor będzie wypieszczony.
Koszt usługi - 70 zł.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o Osie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron