Odnośnie historii powstania i produkcji tych przyczepek nawiązałem kontakt z Niewiadowska fabryka przyczep lecz niestety poza jednym zdjęciem przyczepki zamocowanej do MZ ES250 nie otrzymałem. Człowiek z tej fabryki przeszukał archiwum zakładowe i niestety wszelka dokumentacja została już skasowana, a ludzie uczestniczący w projekcie już w zakładzie nie pracują...
Mnie samemu udało się tylko ustalić ,że przyczepka była projektowana do Gazeli , zaczep miał być wymienny razem z bagażnikiem. Po zaprzestaniu produkcji gazeli Niewiadów,szybko przekwalifikował ciągnik przyczepki, została nim WSK M21. Przyczepka była sprzedawana razem z zaczepem do tego motocykla(udało mi się kiedyś taki oryginał kupić).
Produkcje jej szacuję na ok.2000 szt. w latach 1970-1972 ale to tylko moje przypuszczenie, życie zweryfikuje..
Poruszyliście temat lamp tylnych. Na zdjęciu archiwalnym które posiadam przyczepka ma typowa lampę od WSK M21, a znając realia PRL-u raczej stosowano lampę dostępna w handlu ,a nie tworzono specjalnie nową.
Bagażniki były całe metalowe i metalowo plastikowe. W tylnej części klapy stosowano rączkę do jej podnoszenia ,rączka pochodziła z drzwi samochodu ciężarowego JELCZ.
Największą wada tych przyczepek jest koło ,które ulega łatwo skrzywieniu, pracuje nad stworzeniem nowej piasty z duralu. Próby zaadaptowania innego koła skończyły się fiaskiem - produkowane dziś oponki tej średnicy lub podobnej ze względu na swoją konstrukcję nie nadają się do jazdy przy większych prędkościach, kord zaczyna się rozwarstwiać.
Mam takie wrażenie ,że oponki zastosowane w tej przyczepce przed laty ,są pochodzenia lotniczego(kółko ogonowe jakiego samolotu lub koła w szybowcach) - świadczy o tym kształt bieżnika, ale muszę to jeszcze sprawdzić.
Połączenie przez kokon niestety wiąże się ze zmianami w konstrukcji ramy ,ale nie trzeba spawać można by pomyśleć o czymś przykręcanym jak najmniej ingerencji.
Rozwiązanie celestyna jest bardzo ciekawe. Gratuluję!
Ja osobiście niewiadówke ciągam za moim Drag Starem. Do osy raczej bym jej nie doczepiał prędzej popracuje nad zaczepem do gazeli.
Ogólnie nasza przyczepka była ciekawym tworem niestety jest bardzo mało pakowna w porównaniu np. z czeskim Pav-em.
Na koniec jeszcze jedna uwaga na temat jazdy z ogonem
Ogólnie przyczepki z tyłu nie czuć , ja aby ją widzieć zakładam sobie dodatkowe lusterko, przy skrzywionym kole z tyłu przy prędkościach od 30 do 60 drgania przyczepki zaczynają kołysać całym składem powyżej kołysanie ustaje.
Problem pojawia się podczas deszczu , tylne koło przyczepki nie jest hamowane, podczas ostrzejszego hamowania na śliskiej nawierzchni przyczepka lubi się złamać o glebe wtedy nie trudno.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.