Ponieważ zrobienie znacznika, przy kole magnesowym zakładanym wraz z klinem jest dość skomplikowane, proponuję przejść do kolejnego postu.W tym odcinku opiszę Wam jak zaprojektować znacznik na kole magnesowym, odpowiedzialny za właściwy zapłon, a co za tym idzie poprawne działanie silnika. Mój sposób wymaga wspomożenia się komputerem, ale w dzisiejszych czasach, to chyba nie problem

1. Pierwszą rzeczą, którą trzeba zrobić, to przykręcić stator z zamontowanym już impulsatorem. Należy zrobić to tak, aby mieć możliwość obracania nim zarówno w jedną, jak i w drugą stronę (położenie środkowe), dokładnie tak, jak przy ustawianiu zapłonu w oryginale (na zdjęciu poniżej pokazane jest skrajne lewe położenie).
2. Ponieważ przerwa pomiędzy obracającym się znacznikiem a impulsatorem powinna wynosić 0,5 - 1 mm, należy bardzo dokładnie zmierzyć odległość oś wału korbowego – impulsator (zaznaczyłem to na zdjęciu różową strzałką) oraz odległość oś wału - oś wkręta mocującego krzywkę (zaznaczone na żółto), na którym mocowany jest znacznik.
1.JPG
2.jpg
Teraz musimy ustalić położenie impulsatora względem GMP (Górne Martwe Położenie tłoka)
Poradziłem sobie z tym w ten sposób, że ustawiłem na statywie aparat fotograficzny (oczywiście nie musi być to statyw, ważne aby aparat był nieruchomy i w tym samym położeniu przy robieniu zdjęć) z obiektywem centralnie w osi wału korbowego. U mnie zdjęcia robione były z założonym już wiatrakiem, ale można zrobić to bez niego.
3. A więc zakładamy koło magnesowe i robimy dwa zdjęcia:
a) zdjęcie z widocznym w oknie magneta impulsatorem
3.jpg
b) zdjęcie magneta w położeniu GMP. To położenie ustaliłem precyzyjnie za pomocą czujnika zegarowego wkręcanego w miejsce świecy.
4.jpg
4. Znacznik (u mnie) mocowany jest na jednym z wkrętów mocujących krzywkę (zaznaczony niebieską kropką).
5.jpg
Teraz wspomagamy się komputerem i dowolnym programem graficznym:
- otwieramy zdjęcie z widocznym impulsatorem w dowolnym programie graficznym i prowadzimy precyzyjnie promień ze środka wału korbowego przez środek impulsatora (niebieska kreska) oraz rysujemy okrąg ze środka wału korbowego o promieniu równym odległości środek wału - impulsator (niebieski okrąg) oraz drugi okrąg o promieniu równym odległości środek wału - wkręt mocowania znacznika (żółty).
6.jpg
- także w programie graficznym prowadzimy precyzyjnie promień ze środka wału korbowego przez środek naszego wkręta, na którym mocujemy znacznik
przy położeniu wału GMP (czerwona kreska).
7.jpg
5. Nakładamy teraz wszystko na jeden rysunek.
8.jpg
6. Teraz obracamy czerwony promień o 29° w lewo, czyli tyle ile powinno wynosić wyprzedzenie zapłonu w silniku S33 (zielony promień), wraz z niebieską kropką symulującą wkręt mocowania znacznika. Obracamy względem osi wału.
9.jpg
7. Przy takim położeniu znacznika na kole magnesowym (cofniętym o 29° w lewo) powinien on wchodzić pod impulsator (dla uproszczenia przyjmijmy, że będzie dochodził do niebieskiego promienia), tak aby w tym momencie dać sygnał modułowi, aby ten poprzez cewkę WN „strzelił w faję”
Dla większej przejrzystości, zostawię dalej sam rysunek bez zdjęcia wiatraka.
8. Mając pomierzone średnice i znając wszystkie kąty możemy teraz łatwo znaleźć kształt i wielkość znacznika (zaznaczony na czarno) pamiętając, że niebieski okrąg należy zmniejszyć o wielkość szczeliny znacznik - impulsator. Oczywiście nie musi on wyglądać tak jak na moim rysunku. Ważne jest to, aby przy położeniu wału 29° przed GMP znacznik znalazł się pod impulsatorem (jeżeli np. jest to cieńka blaszka) lub zaczynał pod niego wchodzić.
10.jpg
Tak jak wcześniej pisałem. znacznik zrobiłem ze starej cewki ładowania (jego grubość ok 6 mm). Jest to miękka stal łatwa w obróbce. Przy środkowym położeniu statora, istnieje możliwość regulacji kąta wyprzedzenia zapłonu (przez jego obracanie), tak jak przy platynkach, o ile pozwoli na to cewka WN za podstawą iskrownika (niestety jest tam dosyć ciasno i obracanie statorem może być utrudnione).
ps. we wpisach sprzed czterech lat pisałem też o zmiennym wyprzedzeniu zapłonu zależnym od obrotów silnika (stąd inny kształt znacznika). Eksperymentowałem wtedy z różnymi kątami wyprzedzenia zapłonu przy niskich obrotach, a ponieważ temat jest już i tak dość skomplikowany pozwólcie, że nie będę go tu zgłębiał. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany zapraszam na PW.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.