przez hornetino » wtorek, 14 lutego 2017, 10:38
Krzywka nie przylegała do klocka, choć zastanawiałem się, czy jej nie podeprzeć, aby nie wciągnąć całości do wnętrza, ale ponieważ przemieszczenia są naprawdę minimalne (aby zlikwidować bicie 1 mm na obwodzie koła, trzeba wciągnąć jedną stronę krzywki około 0,2 mm) nie podparłem jej. Prostowałem na dwóch sąsiednich otworach, należy jednak działać z wielkim wyczuciem i bardzo uważać, aby nie przedobrzyć. Tak więc 1/4 obrotu nakrętki, demontujemy całość, zakładamy koło na wał i sprawdzamy… i tak do skutku. Siła musi być naprawdę spora, widać to dobrze na zdjęciach (wygięta podkładka).
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1972) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 •
hornetino@icloud.com •