amortyzatory renowacja

amortyzatory renowacja

Postprzez waski » wtorek, 8 września 2009, 08:00

Witam
odnawiam ose m50. Rama jest juz pomalowana proszkiem i teraz stanąłem na temacie amortyzatorów. Zdjciałem górna zakretke wylałem olej i teraz chciałem to wrzucić do piasku i w proszek. Napiszcie co wy o tym sadzicie i jak robiliscie swoje amorki.
Teraz jeszcze czy reperaturki te ze skutera debica z od SHL pasuja do osy na tłoczek 10mm i czy sa cos warte czy lepiej kupic od areckiego z allegro.
http://osa-m50.blogspot.com/
waski
 
Posty: 20
Dołączył(a): piątek, 4 września 2009, 09:17

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez junfan » wtorek, 8 września 2009, 20:27

Witam.Zanim wypiaskujesz i pomalujesz proszkowo to dobrze zabezpiecz wnętrze przed uszkodzeniem i zanieczyszczeniem w trakcie owego oczyszczania.Co do uszczelnień to trudno mi poradzić.Osobiście wolałbym te od areckiego jeśli po tylu latach mają jeszcze zdolność uszczelniania.
junfan
 
Posty: 26
Dołączył(a): sobota, 5 września 2009, 19:08

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez zakrzes » piątek, 11 września 2009, 07:25

Witam,

swoje amortyzatory piaskowałem i malowałem proszkowo.
Oczywiście konieczne jest zabezpieczenie - rozebrałem cały amortyzator, wyjąłem tłoczek i na pustą "rurę" wkręciłem górną nakrętkę. W otwór w gónej nakrętce wcisnąłem śrubę imbusową (okrągły łepek zostawi ładniejszy ślad po proszkowaniu niż sześciokątny, czyba że nie wciśnie się śruby do końca) fi 10mm z gwintem oklejonym papierową taśmą maskującą żeby ciasno i szczelnie weszła. Nie polecam używania taśmy izolacyjnej, bo nie wytrzyma temperatury przy malowaniu proszkowym.
Wszystko "zadziałało" przy piaskowaniu i proszkowaniu - nic nie dostało się do środka. Trzyba tylko uważać przy późniejszym (po malowaniu) odkręcaniu górnej nakrętki. Najlepiej zrobić śład nożykiem w miejscu łącznie nakrętki z krawędzią "rury", wkręcić nakrętkę w imadło i odkręcić od niej resztę. Trzeba też liczyć się z tym, że raczej zniszczy się lakier proszkowy na nakrętce.

Uszczelnienia założyłem od Areckiego. Wszystko pasuje elegancko, tylko zewnętrzne uszczelki są chyba trochę za ciasne i trzeba się pomęczyć żeby założyć je na nakrętkę.
No i jeszcze jedna rzecz - w nakrętce jest filcowa uszczelka - polecam wyciąć nową z kawałka grubego filcu.
Olej zalałem Castrol do amortyzatorów 15W mineralny. Nie ma co lać rzadszego bo i tak zawieszenie będzie za miękkie ;) Plusem Castrola jest to, że można go kupić w bańkach po 0,5 litra, a to w zupełności wystarczy na 4 amortyzatorki Osy po 60ml każdy. Wyjdzie taniej niż popularny Motul (bańki 1l), no i Motul jest max 10W, czyli rzecz jasna rzadszy niż 15W Castrola.

Dodatkowo ocynkowałem sobie górne miseczki mocujące sprężyny. Przednie sprężyny dałem w proszku, a tylne w chromie. Efekt piorunujący :)

Pozdrawiam,
Adam
Avatar użytkownika
zakrzes
 
Posty: 95
Dołączył(a): poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 23:26
Lokalizacja: Warszawa

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez mcbialy » środa, 22 września 2010, 09:19

Witam,
odnawiałem amortyzatory jakiś mieśąc temu
-piaskowanie
-malowanie proszek
-sprężyny ocynk
-uszczelki kupione na allegro u arecki.l
http://allegro.pl/uszczelniacze-amortyz ... 19941.html
(niestety nieźle się nakombinowałem żeby je wymienić zimering nie pasował-spręzynka sie nie mieściła ale wymieniłem na tę starą i się udało) jednak troszkę oleju puszczają.
Mam tylko nadzieje że mi dywanu nie zapaprają ,bo moja oska będzie stała w dużym pokoju a jeżdzić to ją będe od święt :)
-olej MOTUL FORK 15 (jak na moje oko amorki za miękkie ale zobaczymy jak się jeździ jak już poskładam cały skuter)
Pozdrawiam
mcbialy
 
Posty: 12
Dołączył(a): piątek, 16 lipca 2010, 18:58
Lokalizacja: Katowice

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez jogar26 » środa, 16 marca 2011, 11:52

Ponawiam prośbę o wymiary oryginalnych amortyzatorów do M52.
Głównie chodzi mi o srednicę otworow mocujacych, długość itd.
Zastanawiam się nad możliwością założenia (tymczasowo) amortyzatorów, z któregoś z obecnie produkowanych skuterów.
Przynajmniej mocowania są podobne i może uda się bez wielkich obróbek.
Pozdrawiam
Masz pytanie? Pisz: jogar26
Osa M50 1962r.
IWL Berlin 1961r.
Jawa 23P (Mustang) 1981r.
Avatar użytkownika
jogar26
 
Posty: 156
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2011, 13:52
Lokalizacja: Pszczyna

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez mucha68 » czwartek, 12 maja 2011, 17:25

W związku z tym że oddałem sprężyny do rozciągnięcia i utwardzenia,stwierdziłem że przy okazji wymienię olej w amortyzatorach,mam pytanie,ile w końcu wlewa się oleju do amortyzatorów? wiem że do jednych 75ml,a do drugich 60ml,ale które są które.Ja mam te przeciętą miseczką,czyli według zielonej książki, wersja druga.
mucha na osie

OSA M52-1965r.
VW T3 CARAVELLE-1981r.
ZAPOROŻEC ZAZ 968A-1976r.
Avatar użytkownika
mucha68
 
Posty: 493
Dołączył(a): sobota, 21 lutego 2009, 22:18
Lokalizacja: Legionowo

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez hornetino » sobota, 21 maja 2011, 09:16

Dedukuję, że w tych z długą prowadnicą (więc jeszcze z czasów M50) - 60 ccm.
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1972) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 1218
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław (WF)

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez bitels » sobota, 21 maja 2011, 16:43

Przecięta miseczka (stary typ) 60 ml.
Skręcane nowy typ 75 ml.
Szczerze to praktycznie pojemnościowo komory amorów są takie same, różnica objętościowa 15 ml wynika z rozmiaru prowadnic jak słusznie zauważył kolega Hornetino.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez Maciekk » środa, 4 stycznia 2012, 19:01

czy mogę zalać amory LUXEM 10 ?
Maciekk
 
Posty: 390
Dołączył(a): niedziela, 6 grudnia 2009, 13:55
Lokalizacja: Kobyłka

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez bitels » środa, 4 stycznia 2012, 21:51

Lux jest za gęsty jeżeli szkoda ci pieniędzy kup amortyzol, a jak ci nie szkoda kup olej do amorów mobila lub castrola lub innej dobrej firmy.A nie są to jakieś kosmiczne pieniądze.
Oleje te mają nazwę Fork Oil i kilka gęstości oznaczonych cyfrowo. Ja do polskich amorków używam 10W . Eksperymentowałem z 15W ale był za gęsty i jak dla mnie amory miały za mocne tłumienie i na większych nierównościach zawiecha lubiła dobijać ,bo sprężyny nie zdążyły się rozprostować.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez szurak » piątek, 15 listopada 2013, 09:23

Koledzy i koleżanki. Podczas regeneracji amortyzatorów pojawił się mały problem. Otóż brakuje mi podkładki metalowej zalanej gumą po obu stronach.W katalogu części ma ona numer 10. Czy ktoś z was może kojarzy temat i wie gdzie coś takiego mogę dostać ???
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
szurak
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 9 czerwca 2013, 15:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez Maciekk » niedziela, 17 listopada 2013, 14:36

jak dla mnie to element zaznaczony jako 10 to była podkładka gumowa a nie metalowa zalana gumą. Ja mam w tym miejscu zastosowany oring.
Maciekk
 
Posty: 390
Dołączył(a): niedziela, 6 grudnia 2009, 13:55
Lokalizacja: Kobyłka

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez szurak » niedziela, 17 listopada 2013, 15:41

U mnie ewidentnie byla metalowo-gumowa bo widac ze sie rozwarstwia. Takiego ustrojstwa chyba nigdzie nir kupie zastosuje podkladke z gumy i zobaczymy jak to sie bedzie spisywac.
szurak
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 9 czerwca 2013, 15:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez kpt-bomba » niedziela, 17 listopada 2013, 18:07

w moim katalogu z 64ego roku ten element jest opisany jako podkładka elastyczne i jest pod nr 12,fakt ,mogla być w róznych wersjach jako oblana gumą podkladka stalowa,albo jako oring .teraz z własnego doświadczenia. jak składałem i oczywiście przerabiałem amortyzatory w mojej LOBOMBIE (dopusciłem się takiej profanacji gdyż i tak LOBOMBA dostala drugie tzn trzecie zycie -drugie miala jako traktor 3 kolowy u górali) zastałem w nich oringi gumowe ,jednak ja obniżyłem osę skracając spręzyny i w to miejsce dałem z tego co pamiętam po 3 grubiutkie olejoodporne oringi ,skok zawieszenia sie skrócił ,ale nie ma efektu klepania teleskopów kiedy kolo nagle zjezdza z górki albo kiedy wpada w dołek,jako odbojnik też dodałem po jednym krązku gumy ,zeby tak daleko nie dobijały. moja rada jest taka,jesli nic nie przerabiacie to warto w miejsce tej' podkładki elastycznej' dac jak najgrubszy oring coś koło 8 średnicy i 5mm przekroju ,albo i grubszy,niech te teleskopy nie klepia jak naczepa u Jelcza.jesli trafią się krótsze spręzyny ,to mozna i po dwa takie oringi ,byle by po zlozeniu sprzęzyna nie byla za mozno wstępnie ściśnięta ,a tylko delikatnie.
Tomasz Grzegorczyk tel 888197233
33xOSA.31xWFM M06.Wózek WFM Osy.6xGazela.Peugeot Bima.Terrot ETD,EP,L175, FLG250,2xHCTL,HDL,RGSTA,VMS.Griffon175.Triumph Bonneville.AJS M20.Wiatka. 2xCezeta502.Heinkel102A1.MotobecaneC45B,2xU2C,C45S.Magnat Debon M3l,M347,M4td,VMS.2xStarlette.
Citroen-DS19,SM-Maserati
Avatar użytkownika
kpt-bomba
 
Posty: 683
Dołączył(a): sobota, 12 listopada 2011, 01:17
Lokalizacja: Kazimierz Dolny-Parchatka

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez szurak » niedziela, 17 listopada 2013, 19:10

No to ja kapitanie w przeciwienstwie do ciebie sprezyny rozciagnelem o 2cm i utwardzilem. I dalem podkladke z gumy wzmacnianej jakimis wloknami o grubosci 3mm. I wydaje mi sie ze bedzie dobrze. W zasadzie jak amorki beda dobrze chodzily i sprezyny beda mocne to do tej podkladki amor nie ma prawa dobic. Zobaczymy jak to bedzie
szurak
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 9 czerwca 2013, 15:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez mucha » piątek, 29 listopada 2013, 19:31

Jako że wziałem się za regeneracje amorów sztuk 8, mam małe pytanko. Może ktoś już to ćwiczył. Mianowicie czy tzw. "uszczelka ze sprężynką"(ksiażka str. 93. rys 166 nr 10: katalog str 58 tablica 14 nr 16 miała w sobie metalową podkładkę (która była oblana gumą), bo te współczesne jej nie mają. No i czy po wygrzebaniu kładliście ją pod spód, czy w kosz. Druga sprawa dotyczy sprężyn amorów, może zamiast je rozciągać itp moglibysmy złozyc zamówienie w firmie je klepiącej. Ja miałem kiedys mały problem ze sprężyna w rowerze koga roadrunner (z amorem w głowce ramy ), to mi pykneli w chwili wolnej nietypową jedna sztuke także przy zamówieniu kilkunastu/kilkudziesięciu sztuk nie powinni robic problemu.
Junaki m 10 x 2, Osy m 52 x 3, wsk kos, wsk lelek, garbuski x 2, pzl x 4, dwuramówka, kosz do janka, velorex (nowy), 2 niewiadowy, ogar 200, wsk gnom x 3
Avatar użytkownika
mucha
 
Posty: 204
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 09:00
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez szurak » piątek, 29 listopada 2013, 19:44

No ja do swojej 4 sztuki dorabialem kosztowaly po 50zetaa za sztuke. Tylko ze zwyklego drutu bo moj magik od sprezyn nie mial drutu nierdzewnego. Wiec jeszcze musze to dac do ocynku. Jeszcze nie wiem jak to sie bedzie spisywac ale mysle ze bedzie bardzo dobrze.
szurak
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 9 czerwca 2013, 15:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez Maciekk » niedziela, 1 grudnia 2013, 17:37

ja wkładałem stalową podkładke pod uszczelke ze sprężynką bo tak miałem w momencie rozbierania
Maciekk
 
Posty: 390
Dołączył(a): niedziela, 6 grudnia 2009, 13:55
Lokalizacja: Kobyłka

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez mucha » niedziela, 1 grudnia 2013, 18:10

Wg instrukcji jest tak podkładka na uszczelke i zabezpieczona spreżynką, a mi chodzi o ty czy między ta uszczelke a nakretke amortyzatora coś jeszcze wkładaliście czy odrazu gumka? Pozdr
Junaki m 10 x 2, Osy m 52 x 3, wsk kos, wsk lelek, garbuski x 2, pzl x 4, dwuramówka, kosz do janka, velorex (nowy), 2 niewiadowy, ogar 200, wsk gnom x 3
Avatar użytkownika
mucha
 
Posty: 204
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 09:00
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: amortyzatory renowacja

Postprzez szurak » niedziela, 15 grudnia 2013, 14:46

No dobra panowie. Amory poskladane nowe uszczelki zalane olejem castrol 10w. I dupaaaaa amory nie trzymaja. Co to moze byc ?????
szurak
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 9 czerwca 2013, 15:47
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Karoseria i zawieszenie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron