przez Yaro » wtorek, 12 stycznia 2021, 11:59
Ta dłuższa, sądząc po liczbie zwojów jest właściwa. Widzę też, że masz na tyle sprężyny stosowane w późniejszym okresie (1964-65) na co jak mi się wydaje wskazuje ich grubość (dla pewności zmierz średnicę pręta, z którego zrobiona jest sprężyna i podaj na forum). Krótsza wydaje mi się, że też jest właściwa a jej długość wynika z tego że kiedyś pękła a potem ktoś ją ładnie skrócił i zastosował patent, o którym pisałeś. Sprężyny oryginalnie miały ok 22 cm wysokości (możliwe, że przy nowych był to nawet 1 cm więcej) ale podczas eksploatacji, często intensywnej, po prostu siadały. Ja zetknąłem się z tym problemem także i dlatego pozwoliłem sobie dorobić pewną ilość sprężyn na tył z pręta o grubości ponad 7 mm. Ich wysokość obecnie (jako nowych) to ok 23 cm i bez problemu dają się scisnąć i zamontować. Bez problemów wchodzą także w szklanki. Drobne komplikacje wystepują podczas nakładania ich na korpus tj. średnica wewnetrzna jest ok 0,2 - 0,3 mm mniejsza i blokują się o pierścień centrujący, który jest na dole korpusu amortyzatora. Można go rozwiązać na dwa sposoby - delikatnie zeszlifować pierścien albo delikatnie (szlifierką palcową) zeszlifować nie dolny zwój sprężyny. U mnie zadziałało pieknie. Z 10 kpl został mi jeszcze jeden (płaciłem wykonawcy po 80 zł za sprężynę). Jeżeli reflektujesz to daj znać.
Osa M 52 x 7, Osa M 50 x 5, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2, Zundapp Bella, Cezeta 502