Chcę przedstawić przyczynę problemu "przejścia"z jałowych obrotów silnika na średnie obroty.
Problem polega na dławieniu się silnika i konieczności większego "odkręcenia " manetki gazu aby ruszyć z miejsca, lub kiedy jedziemy np na 3 biegu (delikatnie operując manetką gazu ) i chcemy przyspieszyć .Wtedy czuć przydławienie i trzeba dać więcej gazu ( unieść wyżej przepustnicę wraz z iglicą) .
U mnie ( w drugiej Osie- Fenixie ) wystąpił właśnie taki problem po zamianie gaźników.
Do tej pory miałem założony gaźnik GM 24U2 który normalnie działał , tylko miał już trochę zużytą przepustnicę i postanowiłem zdjąć go i założyć inny gaźnik GM 24U2 , który miałem w zapasie - po kompleksowej regeneracji .
Regenerowany był kilka lat temu w firmie zajmującej się tym tematem. Był wyczyszczony , miał zregenerowaną przepustnicę , dysze, komora pływakowa , frezowany kołnierz itp.
Po założeniu tego regenerowanego gaźnika wystąpił właśnie ten problem z przejściem na średnie obroty.
Jałowe obroty dało się idealnie , bez problemu wyregulować.Odpalanie na zimno czy ciepło - bez problemu.Jazda na pełnym otwarciu przepustnicy - bez problemu.Tylko problem był z dławieniem się przy przejściu z niskich obrotów na srednie. Tak jakby silnik "nie miał dołu".
Zdjąłem ten gaźnik i sprawdziłem drożność drugiego otworu biegu jałowego ( skośnego ) - ten który właśnie zapewnia płynność włączenia się w pracę głównego układu paliwowego ( dyszy iglicowej i dyszy głównej ) i okazało się ze jest drożny. Przedmuchałem go jednak powietrzem na wszelki wypadek , założyłem gaźnik i dalej to samo....
Poziom w komorze pływakowej - ok.
W trakcie zdejmowania filtra powietrza z gaźnika moją uwagę przykuło podcięcie na przepustnicy , wydawało mi się trochę za wysokie.
Wyjąłem więc tą zużytą przepustnice z tego starego gaźnika GM 24U2 i porównałem podcięcia z przepustnica z tego regenerowanego gaźnika.
I okazało się ,że podcięcie w tej regenerowanej przepustrnicy jest wyraźnie wiecksze , szacuję na 35 stopni ( tak jak w junaku , w Pegazie GM 26 ) , a powinno być 30 stopni.
Także przyczyna znaleziona.
Większe podcięcie przepustnicy powoduje ,że w momencie podnoszenia się przepustnicy, ssące działanie silnika zasysa mniej paliwa z drugiego , skośnego otworka biegu jałowego ( który odpowiada za wzbogacenie mieszanki zanim zacznie pracować dysza iglicowa ) ponieważ większym podcięciem , dostaje się więcej powietrza zubażajac mieszankę.Dopiero jesli przepustnicę uchylimy nieco wiecej , wtedy paliwo jest już zasysane z dyszy iglicowej i mieszanka jest znów wzbogacona .
Problem w tym ,ze zakład który regenerował ten gaźnik , otrzymał ode mnie do regeneracji w pełni oryginalny , kompletny ( i normalnie jeźdżący ) gaźnik GM 24U2 z przepustnicą o kącie 30 stopni a zwrócił mi z przepustnicą 35 stopni....
Było to ze 3 lata temu , gaźnik montowałem dopiero teraz i nie wiem czy uznają mi reklamację....
