Było już o wałach. Pomyślałem że można by założyć temat i wymienić się doświadczeniami, co poradzacie z nowych wypustów, czego unikać.
Ja ze swojej strony jestem strasznie ciekaw nowych cylindrów do osy. Jak się zachowują po dotarciu. Ostatnio rozmawiałem z jednym człowiekiem, który ma ogromną wiedzę i niejeden silnik złożył. Specjalizuję się w renowacjach czterosuwów z epoki, w szczególności Junaków. Bardzo wiele rzeczy na temat "Janka" udało mi się dowiedzieć. Strasznie odradzał nowe wypusty cylindrów do Junaka, twierdził że nowa stal jest przystosowana do innych temperatur i chłodzenia cieczą. Dlatego taki cylinder po dotarciu ma za duże odchyły i nie trzyma normy. Podobno stare cylindry Junakowskie są nie do zdarcia i zdarzały się sytuacje, że ludzie wybijali same tuleje, tylko po to, by zamontować je w dużym fiacie, ze względu na żywotność.
Co ja odradzam od siebie:
? nowe wypusty stacyjek - albo wypadają styki, albo są źle wyprofilowane. Dla kogoś kto po raz pierwszy bawi się instalacją to może być nie lada problem, ponieważ stacyjka źle rozłącza albo nie łączy w ogóle. Gniazdo kluczyka jest nie obrobione, przez co łatwo je pokaleczyć i może pęknąć.
? nowe wypusty kluczyków - szczególnie te z allegro - robione chyba na czuja, w ogóle nie trzymają wymiaru, są za długie, przez co łatwo rozjeździć stacyjkę.
? nowe wypusty tylnej lampy - słaby plastik, słabo spasowane, miękka blacha stykowa, łatwo zerwać gwint na śrubach.
