kpt-bomba napisał(a):ostatnio trochę popracowałem przy kraniku. wykręcenie go z dna zbiornika spowodowalo,ze dolna częsci kranika po mocnym nagięciu kluczem odksztalciła dno zbiornika i musiałem nacentrować dno aby iglica wkręcała sie prostopadle do dolnej częsci.wykreciłem sobie górną częsć tzw dławicę uszczelki i po kilku próbach nastawiania gwintu w dnie zbiornika ,po wkręceniu dolnej częsci kranika ,szpilka M6którą sobie wkręciłem w dolną częśc trafiła w otwór dławicy górnej.
niestety straciłem wiele czasu na naprawę iglicy i jej szczelności w dolnej częsci ,kilka razy prawie płaskim wiertlem pogłębiałem wejscie iglicy w dolnej częsci kranika i probowałem wkręcać iglice by sobie odcisnęła nową przyglnię ,i tak i siak i wiecie co? ciągle powietrze przechodzi z króćca węzyka do wnętrza zbiornika nawet po mocnym dokręceniu kranika.nie wiem dla czego wpadłem na to po dość długim czasie, w koncu to moja specjalnośc ,ale przecież ten kranik nigdy nie będzie całkowicie zamykał paliwa jesli sie nie uszczelni gwintu w dnie zbiornika .nie chodzi tu o uszczelki,po prostu mimo zamkniętego kranika paliwo między gwintem wew.a zew.zawsze będzie przeciekać ,potem między uszczelką a korpusem i juz jest w oczku gdzie sie zakłada węzyk ,i kapie do gaźnika.
proponuję taśmę teflonową ,bo wkręcanie na klej będzie fatalne w skutkach przy kolejnym odkręcaniu tak jak opisywałem na początku tego postu.
jak przerobie zaworek w gaźniku to opisze jak zastosować iglice z amortyzatorkiem ,a najlepiej z silikonowym stożkiem które trzymają rewelacyjnie i są niezniszczalne.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość