Jak mój przedmówca wspomniał , przeróbka ma na celu poprawę trwałości sprzęgła.
W oryginalnym rozwiązaniu widoczny na zdjęciach zabierak sprzęgła, dokręcony nakrętką, opiera się na tulei na której łożyskowany jest kosz sprzęgłowy.
Zabierak musi być dość mocno dokręcony do tulei aby zabezpieczyć oba elementy przed wzajemnym obrotem.
W oryginalnym rozwiązaniu problem polega na tym iż z racji tego że materiał zabieraka jest dośc miękki oraz tego że powierzchnia styku zabieraka i tulei jest bardzo mała, z czasem materiał zabieraka sie wygniata ( siada) w konsekwencji czego połączenie to się luzuje i tuleja zaczyna się obracać względem zabieraka żłobiąc w niej rowek.
Powstanie luzu w tym miejscu ma negatywny wpływ na późniejszą prace całego sprzęgła.
Załozenie nowego zabiera pomaga na jakiś czas, ale problem wraca prędzej czy później.
Wiem , że w "necie" chodziły różne "PORADY" , które sugerowały że nakrętki kosza sprzęgłowego nie powinno się dokręcać za mocno , a wręcz że powinna być luźno dokręcona , ponieważ w przeciwnym razie, ( jeśli będzie mocno dokręcona) sprzęgło może ciągnąć......W efekcie takich "porad" wytarcie zabieraka kosza sprzęgłowego następuje wtedy błyskawicznie.
Patent polega na zakupieniu cienkiej podkładki oporowej ze stali łożyskowej ( w moim przypadku NTN) , podtoczeniu zabieraka i podłożeniu tej podkładki pomiędzy zabierak a tuleje kosza sprzęgłowego.
Przy okazji chciałem wspomnieć o zachowaniu KONIECZNEGO luzu 0,05-0,1 pomiędzy płaszczyzną kosza sprzęgłowego a płaszczyzną zabieraka.Sprawdzamy to w ten sposób że , po założeniu kosza sprzęgłowego na wałek główny skrzyni biegów wraz z zabierakiem , sprężyna dociskową i kielichem ( bez tarcz i przekładek sprzęgłowych) , skręcamy dość mocno całość nakrętką kosza sprzęgłowego i kręcimy zabierakiem - jeśłi zabierak obraca się razem z koszem sprzęgłowym to znaczy ze nie ma luzu i sprzegło będzie ciągnąć. Za duży luz w tym miejscu też nie jest wskazany ze względu na późniejsze problemy z wysprzęglaniem.
UWAGA.
Informuję jednocześnie, że Ameryki nie odkryłem bo gdzieś juz kiedyś takie rozwiązanie widziałem tylko nie było czasu tego wprowadzić u siebie w życie.
Nie zakładałem tego jeszcze więc nie wiem czy działa.

Pierwsze zdjęcie - zabierak z wytartym rowkiem ( choć i tak delikatnie)
Drugie - zabierak nowy
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.