Trzy rozkminy dotyczące mocowania silnika (zaznaczone na zdjęciach):
1. Dolne przednie mocowanie silnika wydaje się w ogóle nie spełniać swojego zadania. Tak było oryginalnie czy ktoś zamiast otworu wyciął tam taki przerębel?
2. Zastanawiam się jak zregenerować wyłamany i wyrobiony otwór na tuleje. Myślałem że to sobie po prostu zaspawam. Natomiast po przestudiowaniu tematu. Tego że w takich sytuacjach trzeba niby robić laboratoryjne testowanie jakiego stopu jest materiał i wtedy dobierać elektrody... Po mimo to i tak taki spaw może podobno się nie sprawdzić, popękać, odpaść itd... Ma ktoś z was doświadczenie z takim problemem? Macie jakieś pomysły jak to naprawić?
3. Podobny problem do poprzedniego punktu. Krater silnika jest wytarty i trzeba by go jakoś uzupełnić. Znowu pierwszy pomysł to żeby to zaspawać. Boje się jednak, że to pewnie jest jakiś stop a nie aluminium i nie wiem jak taki spaw się zachowa.
