A wszystko zaczęło się od tego , że w Grudniu ubr. korzystając z "łaskawej" pogody , postanowiłem pojechać Osą do pracy na drugi dzień. Problem polegał na tym, że brakowało w niej tego haczyka i zwyczajnie nie miałbym gdzie zawiesić torby którą zabieram ze sobą. To był impuls.... Znalazłem kawałek blachy 3 mm i przy pomocy szlifierki kątowej , dwóch pilników, młotka i wiertarki wykombinowałem sobie "tymczasowy" haczyk. Po godzinie był już pomalowany sprayem . Dziś będzie zdemontowany bo właśnie zakupiłem "oryginał"
beja.j napisał(a):Ten pomalowany jest bardziej wygięty. Też mam ich dwa rodzaje.
Beja.j , z tymi "dwoma" rodzajami tych haczyków to ciekawy temat , nie wiedziałem o tym , że blaszane występowały w dwóch rodzajach. Możesz pokazać zdjęcia ?
Haczyki robi Zygzak. Nie ma problemu z zakupem. Te blaszane wystepowały w dwóch rodzajach, pierwszys bardziej spiczasty i z cieńszej blachy był stosowany w M50 z początku produkcji (tak mniej więcej do nr 4000). Drugi, znany wszystkim występowal w M52.
Osa M 52 x 7, Osa M 50 x 5, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2, Zundapp Bella, Cezeta 502