Rejestracja zabytkowego motocykla

Luźna dyskusja na różne tematy.

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez mpwit » czwartek, 8 kwietnia 2010, 23:09

zakrzes napisał(a):...otóż moim skromnym zdaniem ustawa ta nie daje ŻADNYCH możliwości rejestarcji pojazdu osobom nie posiadającym ŻADNYCH dowodów własności lecz osobom nieposiadającym jedynie dowodu rejestracyjnego.

Niech mnie ktoś sprostuje jeśli się mylę ;)

Hmm, sprostować nie śmiem, gdyż nie "przerabiałem" tematu osobiście. Czytałem natomiast wiele opinii, że ta zmiana w ustawie daje takie możliwości. Według nich dowód rejestracyjny jest dokumentem ściśle związanym z własnością (w przypadku przeniesienia własności na inną osobę jest jej przekazywany). Jeżeli natomiast nie mamy żadnego aktu własności (nie posiadamy też dowodu rejestracyjnego), to wystarczy oświadczenie, że pojazd jest naszą własnością (np. otrzymaliśmy go "kiedyś" od nieżyjącego dziadka). Oświadczenie takie składa się pod groźbą kary.
Może ktoś z forumowiczów przerabiał ten temat i nam to uściśli.
Osa M52 1964
Yamaha Virago XV750 1992
Komar MR 232 1966
Komar Mr 2320 1969
Prototypowa przyczepka motocyklowa oprac. w Z.D. PREDOM Białystok Typ P/LOO 1970 r. - nr fabr.1
Przyczepki motocyklowe Niewiadów Typ 31 1971 i 1972 (3 szt.)
Przyczepka motocyklowa Delfin II
Przyczepka motocyklowa Pav-40
Avatar użytkownika
mpwit
 
Posty: 886
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 17:29
Lokalizacja: Witaszyce

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez mucha68 » piątek, 9 kwietnia 2010, 13:00

Więc piszę jeszcze raz,potrzebny jest jakikolwiek akt własności,umowa ,rach. ze złomu ,cokolwiek,bez tego ani rusz.Dow. rej.nie jest aktem własności,wiem bo 2lata prawowałem się o Osę ,do puki nie znalazłem córki właściciela i nie spisałem z nią umowy przez te 2 lata nie ruszyłem z miejsca,potem zmieniło się prawo(to o zaginionym dowodzie) ,ale umowa i tak była potrzebna AMEN! :evil:
mucha na osie

OSA M52-1965r.
VW T3 CARAVELLE-1981r.
ZAPOROŻEC ZAZ 968A-1976r.
Avatar użytkownika
mucha68
 
Posty: 493
Dołączył(a): sobota, 21 lutego 2009, 22:18
Lokalizacja: Legionowo

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez arthek » poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 20:25

Od wczoraj jestem trochę przyłamany.....
Mam Osę , prawie gotową , ale bez dowodu rejestracyjnego za to z umową kupna.Zamierzałem ją zarejestrować na żółte blachy......
Spotkałem kumpla który "huśtał" się od ubiegłego roku z rejestracją " na żółte " swojej MZ Jaskółki .
Miał tylko umowę z ostatnim właścicielem.Bez dowodu.
Naczelnik naszego kieleckiego WK powiedziała , że nie ma możlwości zarejestrowania na zabytek bez posiadania dowodu rej.
Koleś powoływał się na ustawy, ale naczelnik stwierdziła , że i tak będzie decyzja odmowna.Skwitowała stwierdzeniem , że mają dobrego prawnika.

Kumpel problem rozwiązał w ten sposób , że zameldował się tymczasowo u znajomego w innej miejscowości ( oddalonej o ~ 5o km od kielc) i tam bez najmniejszego problemu zarejestrował swoją "jaskółkę".

Co z tym fantem zrobić ?
To jest jakaś ABSTRAKCJA !!!! z tym kieleckim WK !!!!
Czy nie ma na nich mocnych ?!?
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez picek » poniedziałek, 3 maja 2010, 08:43

Sposób o którym wspomina Doktor będzie niebawem również u mnie testowany- to znaczy albo się uda albo nie, wiele zależy od wydziału komunikacji.
Równocześnie inny motocykl idzie pod młotek sędziego zobaczymy co pójdzie łatwiej.
Avatar użytkownika
picek
 
Posty: 118
Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 18:24

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez miszowaty » niedziela, 6 czerwca 2010, 18:20

Przeczytałem wszystko co znalazłem u was na forum, także to co zostało 'zalinkowane'.

kilka lat temu na moto-bazarze zakupiłem SHL z 64, dostałem dowód rejestracyjny "do ręki", umowa "kupna- sprzedaży" miała być dostarczona drogą pocztową, gdyż kupowałem przez pośredników (dwóch facetów jeździ po wioskach i wyciąga z szop i stodół takie różne smaki). Niestety kontakt się urwał, jako młody i głupi pomykałem sobie po polnych dziurach i ścieżynach nie przejmując się tym zbytnio- nie doprowadziłem sprawy do końca. Po jakimś czasie zechciałem zarejestrować SHL'ke, oczywiście nie mając umowy kupna-sprzedaży jest to nie możliwe. Po danych w dowodzie rejestracyjnym, poprzez urząd gminy w której mieszkał właściciel, dowiedziałem się że facet nie żyje.

Mam motocykl już sześć lat więc wymyśliłem żeby 'zasiedzieć motor':
http://www.podkowa98.pl/strony/text02.htm

Jednak według tego co jest tam napisane, tak czy siak lepiej mieć umowę kupna-sprzedaży aby uniknąć sprawy spadkowej. W zeszłym roku, kiedy intensywnie zajmowałem się sprawą, żyła żona właściciela, wiem że mają dzieci.

Mam zamiar wybrać się do szacownej małżonki i spisać umowę kupna sprzedaży z nią, bądź ze spadkobiercą (jeśli takowy został ustalony). Jeśli spiszę umowę ze spadkobiercą czy potrzebuje od niego jakiegoś dokumentu potwierdzającego jego prawo do spadku?
Z kolei jeśli spiszę umowę z żoną właściciela, a ona w między czasie mi umrze to mam znowu kłopot, z tym że jeśli wcześniej przejmę motocykl drogą sądową poprzez "zasiedzenie", to nie będzie interesowało mnie to wydarzenie, prawda? (jakby nie było smutne poniekąd).

Moje pytania są następujące:
Z kim podpisać umowę tak aby 'zasiedzieć' motocykl?
Czy jeśli jest ustalony spadkobierca i podpiszę z nim umowę kupna-sprzedaży, to czy potrzebuję dokumentu potwierdzającego, że "spadkobierca to rzeczywiście spadkobierca"?

macie jakieś ogólne rady?


PS: tak przy okazji, mając dowód i umowę kupna-sprzedaży z żoną właściciela lub jego dzieckiem (ale nie prawnym spadkobiercą, bo załóżmy że takiego nie ma), czy mogę rejestrować motocykl czy muszę najpierw go "zasiedzieć"?
miszowaty
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek, 28 maja 2010, 13:24

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez bitels » niedziela, 6 czerwca 2010, 21:43

zakrzes napisał(a):
mpwit napisał(a): "2b. W przypadku pojazdu zabytkowego, zamiast dowodu rejestracyjnego, dopuszcza się przedstawienie oświadczenia właściciela pojazdu, złożonego pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, że nie posiada dowodu rejestracyjnego.".


Witam,

otóż moim skromnym zdaniem ustawa ta nie daje ŻADNYCH możliwości rejestarcji pojazdu osobom nie posiadającym ŻADNYCH dowodów własności lecz osobom nieposiadającym jedynie dowodu rejestracyjnego.
Do zarejestrowania niezbędny jest akt własnoci w postaci umowy kupna lub sądownego nadania prawa własności np. przez zasiedzenie.

Do tej pory oświadczenie właściciela mogło dotyczyć jedynie braku tablic rejestracyjnych, a cytowana ustawa rozszerzyła tą możliwość jeszcze o dowód rejestracyjny.

Niech mnie ktoś sprostuje jeśli się mylę ;)

Pozdrawiam,
zakrzes



I tak kolego rozumują to wydziały komunikacji już to przerabiałem...
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez bitels » niedziela, 6 czerwca 2010, 21:47

miszowaty napisał(a):Przeczytałem wszystko co znalazłem u was na forum, także to co zostało 'zalinkowane'.

kilka lat temu na moto-bazarze zakupiłem SHL z 64, dostałem dowód rejestracyjny "do ręki", umowa "kupna- sprzedaży" miała być dostarczona drogą pocztową, gdyż kupowałem przez pośredników (dwóch facetów jeździ po wioskach i wyciąga z szop i stodół takie różne smaki). Niestety kontakt się urwał, jako młody i głupi pomykałem sobie po polnych dziurach i ścieżynach nie przejmując się tym zbytnio- nie doprowadziłem sprawy do końca. Po jakimś czasie zechciałem zarejestrować SHL'ke, oczywiście nie mając umowy kupna-sprzedaży jest to nie możliwe. Po danych w dowodzie rejestracyjnym, poprzez urząd gminy w której mieszkał właściciel, dowiedziałem się że facet nie żyje.

Mam motocykl już sześć lat więc wymyśliłem żeby 'zasiedzieć motor':
http://www.podkowa98.pl/strony/text02.htm

Jednak według tego co jest tam napisane, tak czy siak lepiej mieć umowę kupna-sprzedaży aby uniknąć sprawy spadkowej. W zeszłym roku, kiedy intensywnie zajmowałem się sprawą, żyła żona właściciela, wiem że mają dzieci.

Mam zamiar wybrać się do szacownej małżonki i spisać umowę kupna sprzedaży z nią, bądź ze spadkobiercą (jeśli takowy został ustalony). Jeśli spiszę umowę ze spadkobiercą czy potrzebuje od niego jakiegoś dokumentu potwierdzającego jego prawo do spadku?
Z kolei jeśli spiszę umowę z żoną właściciela, a ona w między czasie mi umrze to mam znowu kłopot, z tym że jeśli wcześniej przejmę motocykl drogą sądową poprzez "zasiedzenie", to nie będzie interesowało mnie to wydarzenie, prawda? (jakby nie było smutne poniekąd).

Moje pytania są następujące:
Z kim podpisać umowę tak aby 'zasiedzieć' motocykl?
Czy jeśli jest ustalony spadkobierca i podpiszę z nim umowę kupna-sprzedaży, to czy potrzebuję dokumentu potwierdzającego, że "spadkobierca to rzeczywiście spadkobierca"?

macie jakieś ogólne rady?


PS: tak przy okazji, mając dowód i umowę kupna-sprzedaży z żoną właściciela lub jego dzieckiem (ale nie prawnym spadkobiercą, bo załóżmy że takiego nie ma), czy mogę rejestrować motocykl czy muszę najpierw go "zasiedzieć"?


Napisz na PW to powiem ci co zrobić :D oczywiście legalnie.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez miszowaty » czwartek, 2 września 2010, 20:04

Trochę czasu to zajęło, ale jestem szczęśliwym posiadaczem kompletu dokumentów, przez zimę będę wszystko składał do kupy, a wiosnę powitam na stalowym rumaku :)
miszowaty
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek, 28 maja 2010, 13:24

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez motorski » niedziela, 26 grudnia 2010, 01:29

Mam pytanko czy moga sie czepiać w wydziale komunikacji daty zawarcia umowy powiedzmy z przed dwóch lat? Czy lepiej napisać umowę ze świeżą datą?
Szukałem troche po necie i nie mogłem znaleźć odpowiedzi
Avatar użytkownika
motorski
 
Posty: 448
Dołączył(a): niedziela, 1 listopada 2009, 13:05

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez bitels » niedziela, 26 grudnia 2010, 08:47

Raczej nie choć niby teoretycznie masz 30 dni na przerejestrowanie. Rejestrowałem już kilkanaście pojazdów na stare umowy i nie było problemów, ostatnio rejestrowałem SHL na umowę spisaną w 2005 roku. Zawsze możesz się wytłumaczyć ,ze restaurowałeś motocykl ,a przed restauracją pojazd nie posiadał ważnych badań technicznych, a jego stan techniczny nie pozwalał na ich wykonanie. A sam remont trwał 2 lata.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez motorski » niedziela, 26 grudnia 2010, 13:12

Dzięki za odp!
W razie czego będę się tłumaczył tak jak napisałeś ;)
Avatar użytkownika
motorski
 
Posty: 448
Dołączył(a): niedziela, 1 listopada 2009, 13:05

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez hunterro » czwartek, 26 maja 2011, 22:30

bitels napisał(a):
miszowaty napisał(a):Przeczytałem wszystko co znalazłem u was na forum, także to co zostało 'zalinkowane'.

kilka lat temu na moto-bazarze zakupiłem SHL z 64, dostałem dowód rejestracyjny "do ręki", umowa "kupna- sprzedaży" miała być dostarczona drogą pocztową, gdyż kupowałem przez pośredników (dwóch facetów jeździ po wioskach i wyciąga z szop i stodół takie różne smaki). Niestety kontakt się urwał, jako młody i głupi pomykałem sobie po polnych dziurach i ścieżynach nie przejmując się tym zbytnio- nie doprowadziłem sprawy do końca. Po jakimś czasie zechciałem zarejestrować SHL'ke, oczywiście nie mając umowy kupna-sprzedaży jest to nie możliwe. Po danych w dowodzie rejestracyjnym, poprzez urząd gminy w której mieszkał właściciel, dowiedziałem się że facet nie żyje.

Mam motocykl już sześć lat więc wymyśliłem żeby 'zasiedzieć motor':
http://www.podkowa98.pl/strony/text02.htm

Jednak według tego co jest tam napisane, tak czy siak lepiej mieć umowę kupna-sprzedaży aby uniknąć sprawy spadkowej. W zeszłym roku, kiedy intensywnie zajmowałem się sprawą, żyła żona właściciela, wiem że mają dzieci.

Mam zamiar wybrać się do szacownej małżonki i spisać umowę kupna sprzedaży z nią, bądź ze spadkobiercą (jeśli takowy został ustalony). Jeśli spiszę umowę ze spadkobiercą czy potrzebuje od niego jakiegoś dokumentu potwierdzającego jego prawo do spadku?
Z kolei jeśli spiszę umowę z żoną właściciela, a ona w między czasie mi umrze to mam znowu kłopot, z tym że jeśli wcześniej przejmę motocykl drogą sądową poprzez "zasiedzenie", to nie będzie interesowało mnie to wydarzenie, prawda? (jakby nie było smutne poniekąd).

Moje pytania są następujące:
Z kim podpisać umowę tak aby 'zasiedzieć' motocykl?
Czy jeśli jest ustalony spadkobierca i podpiszę z nim umowę kupna-sprzedaży, to czy potrzebuję dokumentu potwierdzającego, że "spadkobierca to rzeczywiście spadkobierca"?

macie jakieś ogólne rady?


PS: tak przy okazji, mając dowód i umowę kupna-sprzedaży z żoną właściciela lub jego dzieckiem (ale nie prawnym spadkobiercą, bo załóżmy że takiego nie ma), czy mogę rejestrować motocykl czy muszę najpierw go "zasiedzieć"?


Napisz na PW to powiem ci co zrobić :D oczywiście legalnie.


Witam,
jestem w podobnej sytuacji jak cytowany kolega.
Niestety u mnie występują też takie problemy:
Motocykl od ok 20-30 lat jest w posiadaniu dziadka, nie możemy znaleźć do niego dowodu rejestracyjnego, tablica rejestracyjna jest czytelna i podobno nigdy go nie wyrejestrowano! Niestety z tego co ustaliłem, to sprzęt został tylko oddany dziadkowi bez żadnej umowy, jeździł nim sobie, bo nie musiał się w dawnych czasach takimi sprawami przejmować, więc własność cały czas spoczywała na poprzednim właścicielu sprzed 30 lat. Osoba ta jednak nie żyje od 10 lat, wiem że miał 1-2 dzieci.
Mogę podpisać umowę darowizny lub kupna-sprzedaży z dziadkiem ale to chyba nie rozwiąże problemu, ponieważ najprawdopodobniej w ewidencji WK widnieje osoba inna niż mój dziadek, więc nic nie wyjdzie z próby rejestracji, bo nie będzie ciągłości umów... Mogę odnaleźć spadkobiercę/ów i z nim/nimi podpisać umowę k-s lub zrzeczenia się na moją osobę prawa własności. Czy to coś da? W urzędzie jeszcze nie byłem więc nie wiem na kogo jest motor i czy jest na 100% zarejestrowany jeszcze.
A może jest inny sposób? Zastanawiam się nad rejestracją jako zabytek, ponieważ motocykl ma już przeszło 40 lat, trudno zainwestuję w rzeczoznawcę, byle tylko udało mi się jakoś załatwić sprawę pozytywnie :)

Z góry dziękuję za pomoc i z niecierpliwością oczekuję na odpowiedź
Pozdrawiam Michał
hunterro
 
Posty: 1
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2011, 22:07

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez mwasiu » poniedziałek, 30 maja 2011, 10:22

Panowie, żeby zasiedzieć ruchomość nie musimy mieć umowy. Jak byśmy ja mieli to po co robić zasiedzenie. Własność nabylibyśmy w drodze umowy. Robiąc zasiedzenie i mając umowę Sąd oddali wniosek o zasiedzenie jako bezzasadny bo nie da się nabyć 2 razy własności tej samej rzeczy.

Jeżeli składamy wniosek o zasiedzenie to jako uczestników postepowania wskazujemy żonę i dzieci (jak w opisywanym przypadku). Trzeba pamiętać, że rzecz musi być w naszym posiadaniu przez 3 lata , a jej nabycie musiałoo odbyć sie w dobrej wierze. (kupiliśmy bez dowodu itp.)

Odnośnie dowodu i prawa własności. Ja rejestrowałem motocykl na kwit ze złomu (żółte tablice). Nie miałem dowodu rejestracyjnego. Pisałem dodatkowe oświadczenie.
Prawo o ruchu drogowym mówi, że w przypadku braku dowodu możemy mieć np. postanowienie sądu. W takim przypadku, mając postanowienie nie maja prawa odmówić nam rejestracji na białe.

Pamiętajcie, że rejestracja pojazdu to postępowanie administracyjne. Składacie wniosek w trybie k.p.a. Rejestracja bądź jej odmowa wydawane są w formie decyzji administracyjnej. Od tej decyzji służy nam odwołanie.
Wiem, że urzędy stosują praktykę oddawania w okienku trudnych wniosków o rejestrację. Przychodzimy po odbiór dowodu i okazuje się że Pani oddaje nam nasz wniosek, opłaty i inne papiery.
Żądajcie wtedy wydania decyzji o odmowie rejestracji.
Pozdrawiam
Maciek

Ojciec boso, matka boso, a syn Osą ...
============================================================
WFM OSA M52 64'
Zundapp DB 200 36'
SHL M11 62'
Romet Pony (motorynka) 87'
Skoda 1102 "Tudor" 52'
Alfa Romeo Alfetta 73'
Avatar użytkownika
mwasiu
 
Posty: 691
Dołączył(a): wtorek, 25 stycznia 2011, 12:53
Lokalizacja: Warszawa > Kąty Węgierskie

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez towot » poniedziałek, 30 maja 2011, 21:25

Witam!!!
Mam pytanie, czy ktoś z szanownych forumowiczów robił zasiedzenie motocykla przez sąd??? Jeśli tak to proszę o informację. Pytam jako wskazówka na przyszłość, gdyż rzecz ruchomą można zasiedzieć po upływie nieprzerwanego 3 letniego okresu posiadania, a poza tym rzecz ta powinna być nabyta w dobrej wierze. Zastanawiam się jak sądy podchodzą do tematu, gdy ktoś umowy nie posiada dowodu rejestracyjnego, albo ciągłości umów k-s, skoro nawet dziecko wie, że kupując pojazd powinno się spisać pisemną umowę, a sprzedający wraz z pojazdem winien wydać kupującemu m. in. dowód rejestracyjny pojazdu. Co prawda w obecnym stanie prawnym dowód rejestracyjny możemy sobie odpuścić, ale ciągłość umów musi być zachowana, albo trzeba mieć postanowienie sądu o zasiedzeniu. Tak, czy owak, czy ktoś robił zasiedzenie przez sąd??? Z góry dziękuję za info.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez mwasiu » wtorek, 31 maja 2011, 13:49

Robiłem koledze.
Nie było umowy bo kupując sprzęt w latach 80tych nikt nie myślał, że go kiedykolwiek zrobi a o rejestracji nie wspomnę.
Na marginesie kupując tzn. płacąc i odbierając towar zawieramy umowę k-s. Spisanie jej na papierze ma właściwie wartość dla celów dowodowych - dla postępowania administracyjnego w przedmiocie rejestracji pojazdu i ewentualnych roszczeń stron z tytuło k-s.
Tak jak pisałem wcześniej ... kolega występował w charakterze wnioskodawcy wskazując osobę sprzedawcy jako uczestnika postępowania.
Facet przyszedł na sprawę i powiedział że faktycznie sprzedał. Postępowanie zakończyło się oddaleniem wniosku gdyż własność została nabyta w chwili k-s.
Jeżeli nie potwierdziłby zakupu a kolega faktycznie by nie kupił (zapłacił) to wtedy mamy klasyczne zasiedzenie. Bo czasem dobrze jest wyskoczyć z wnioskiem o zasiedzenie. Mimo jego oddalenia sąd uzasadni dlaczego oddala wniosek i wskaże na inną niż zasiedzenie formę nabycia własności.
Przykład .
Kolega znalazł by motocykl pod płotem. Opuszczony - porzucony. Zabrałby go, uruchomił i przez 3 lata jeździł. W międzyczasie szukałby poprzedniego właściciela. Bezskutecznie. Albo znalazłby i powstałby konflikt bo stary właściciel chciałby odzyskać motocykl.
Wtedy właśnie działa instytucja zasiedzenia. Jeżeli minęły 3 lata, kolega nim jeździ (był posiadaczem samoistnym), znalazł go, uchronił przed zniszczeniem, nie ukradł i szukał właściciela z dołożeniem należytej staranności (działał w dobrej wierze) to sąd zasądziłby własność rzeczy ruchomej. Trzeba pamietać o spełnieniu tych trzech warunków jednocześnie.
Pozdrawiam
Maciek

Ojciec boso, matka boso, a syn Osą ...
============================================================
WFM OSA M52 64'
Zundapp DB 200 36'
SHL M11 62'
Romet Pony (motorynka) 87'
Skoda 1102 "Tudor" 52'
Alfa Romeo Alfetta 73'
Avatar użytkownika
mwasiu
 
Posty: 691
Dołączył(a): wtorek, 25 stycznia 2011, 12:53
Lokalizacja: Warszawa > Kąty Węgierskie

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez towot » środa, 1 czerwca 2011, 21:53

Dzięki za odpowiedź, ale po jej lekturze nasuwa mi się parę wątpliwości. Z pierwszej części wynika jednak, że sąd oddalił wniosek o stwierdzenie zasiedzenia, więc tym samym Twój kolega nie uzyskał oczekiwanego postanowienia o zasiedzeniu? Po drugie, to powiem szczerze, że miałem z sądami trochę do czynienia (bynajmniej nie jako oskarżony ;) ) i trochę historia, że ktoś znalazł motocykl pod płotem wydaje się być trochę naciągana. W mojej ocenie, sędziowie to na ogół osoby inteligentne i wydaje mi się, że nie uwierzyliby zbyt łatwo w taką wersję wydarzeń. Poza tym daję sobie głowę uciąć, że pierwsze pytanie jakie by padło, to czy pojazd, którym Pan/Pani jeździła przez ten okres miał opłacone ubezpieczenie OC, zrobiony przegląd techniczny, zaś świadek zostałby pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.
Naprawdę rozmyślam o zasiedzeniu pojazdu już jakiś czas i dlatego mam tyle pytań i chciałbym porozmawiać na tem temat z osobą, która dokonała zasiedzenie pojazdu przez sąd. Będę wdzięczny za dalsze uwagi i pozdrawiam.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez Czaja » środa, 1 czerwca 2011, 22:56

A może umowa kupna sprzedaży ze złomowcem? Kupujesz "złom" i remontujesz?
[Boguś]
M 52 64'
SHL M05 54'
DKW KS 250 37'
BMW R 25/3 55'

BMW 501 54'
MERCEDES W189 58'
Avatar użytkownika
Czaja
 
Posty: 505
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:29
Lokalizacja: Bytom

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez towot » czwartek, 2 czerwca 2011, 13:52

To by było zbyt proste i zbyt piękne.
W dużym uproszczeniu, wygląda to tak, że rejestrując pojazd w normalnym trybie, tzn. na białe tablice, wydziały komunikacji wymagają ciągości umów. Trzeba mieć pisemną umowę kupna sprzedaży od właściciela, który figuruje w dowodzie rejestracyjnym (oraz odpowiednich rejestracj wydziałów komunikacji) jako własciciel, lub od osoby, która kupiła pojazd od właściciela z dowodu. Oprócz umowy kupna sprzedaży, można przedstawić także inne dokumenty, np umowę darowizny, fakturę, albo inny dokument gdy pojazd jest zupiony na przetargu u komornika, lub postanowienie sądu, gdy rejestrowany pojazd otrzymaliśmy jako spadek po osobie zmarłej. W każdym z tych przypadków zachowana i udokumentowana jest ciągłość właścicieli pojazdu.
Rejestrując pojazd na tzw. żółte blachy, również musimy posiadać ciągłość umów, czy też przedstawić dokumenty na to, że jesteśmy właścicielami pojazdu. Niestety nie można tak sobie iść na złom i poprosić złomiarza o spisanie umowy kupna sprzedaży, gdyż zgodnie z ustawą chyba o recyklingu (ale nie pamiętam teraz dokładnie tytułu), pojazdy wycofane z użytku muszą być złomowane tylko i wyłącznie w uprawnionych punktach złomowania. Taki punkt wydaje odpowiednie zaświadczenie właścicielowi złomowanego pojazdu i na tej podstawie pojazd jest wyrejestrowywany. Zatem możnaby kupić pojazd tylko i wyłącznie na takiej uprawnionej stacju demontażu, z której otrzymalibyśmy fakturę z adnotacją, że dana stacja ma uprawnienia do demontażu pojazdów. Jest tylko jedno "ale". Właściciele takich stacji też są kontrolowani i powiedzmy, że jest możliwa sytuacja, że ktoś poprosi właściciela takiej stacji o przedstawienie dowodu odkupienia danego pojazdu od właściela w celu demontażu. Co w sytuacji, gdy okarze się że dany punkt odsprzedał pojazd, a z dokumentów nie wynika, aby go kiedykolwiek kupił? Karą może być utrata licencji na demontaż pojazdów, a z tego co wiem sa z tego niezłe pieniądze, więc nie sądzę, aby taki złomiarz chciał ryzykować. Tu jest właśnie problem.
Dlatego też od jakiegoś czasu drążę temat zasiedzenia i proszę o cenne uwagi szanownych Forumowiczów.
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez picek » czwartek, 2 czerwca 2011, 19:33

towot - widzę że naczytałeś się już dużo, więc teraz zacznij działać. Idź do sądu i złóż wniosek. Zobaczysz co będzie dalej.
Avatar użytkownika
picek
 
Posty: 118
Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 18:24

Re: Rejestracja zabytkowego motocykla

Postprzez mwasiu » piątek, 3 czerwca 2011, 09:58

Towot.
Istnieje taka forma wyzbycia się własności rzeczy jak porzucenie. Właściciel może rzecz ruchomą porzucić w celu wyzbycia się własności - określenie kodeksowe.
W związku z tym sąd nie zrobi oczu że znalazłeś coś - pod warunkiem, że szukałeś właściciela. Szuka się w cepiku po wszystkich dostępnych na pojeździe numerach.
I to jest traktowane jako dołożenie należytej staranności. Ta procedura potrzebna jest do rejestracji na żółte tablice.

Jeżeli kupiłeś moto na złomie to wystarczy faktura, wpis do ewidencji zabytków i biała karta z aprobatą rzeczoznawcy (pisałem o tym w innym wątku). W tym trybie rejestrujesz na żółte blachy.


Ad. zasiedzenia. Sąd bada z urzędu czy faktycznie nabycie własności odbyło się poprzez zasiedzenie. Jeżeli w trakcie postępowania ujawnią się inne okoliczności (umowa, darowizna itp), które spowodowały przejście własności rzeczy to wniosek oddali i potwierdzi w uzasadnieniu właściwe nabycie własności. czasem po prostu warto brnąć w zasiedzenie bo jest to stosunkowo proste a sąd i tak wskaże właściwą formę przejscia własności.
Pozdrawiam
Maciek

Ojciec boso, matka boso, a syn Osą ...
============================================================
WFM OSA M52 64'
Zundapp DB 200 36'
SHL M11 62'
Romet Pony (motorynka) 87'
Skoda 1102 "Tudor" 52'
Alfa Romeo Alfetta 73'
Avatar użytkownika
mwasiu
 
Posty: 691
Dołączył(a): wtorek, 25 stycznia 2011, 12:53
Lokalizacja: Warszawa > Kąty Węgierskie

Następna strona

Powrót do Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron