odnośnie własności przez minimum 3 lata.halcik napisał(a):... ale to dopiero za rok
mwasiu napisał(a):Robiłem koledze.
Nie było umowy bo kupując sprzęt w latach 80tych nikt nie myślał, że go kiedykolwiek zrobi a o rejestracji nie wspomnę.
Na marginesie kupując tzn. płacąc i odbierając towar zawieramy umowę k-s. Spisanie jej na papierze ma właściwie wartość dla celów dowodowych - dla postępowania administracyjnego w przedmiocie rejestracji pojazdu i ewentualnych roszczeń stron z tytuło k-s.
Tak jak pisałem wcześniej ... kolega występował w charakterze wnioskodawcy wskazując osobę sprzedawcy jako uczestnika postępowania.
Facet przyszedł na sprawę i powiedział że faktycznie sprzedał. Postępowanie zakończyło się oddaleniem wniosku gdyż własność została nabyta w chwili k-s.
Jeżeli nie potwierdziłby zakupu a kolega faktycznie by nie kupił (zapłacił) to wtedy mamy klasyczne zasiedzenie. Bo czasem dobrze jest wyskoczyć z wnioskiem o zasiedzenie. Mimo jego oddalenia sąd uzasadni dlaczego oddala wniosek i wskaże na inną niż zasiedzenie formę nabycia własności.
Przykład .
Kolega znalazł by motocykl pod płotem. Opuszczony - porzucony. Zabrałby go, uruchomił i przez 3 lata jeździł. W międzyczasie szukałby poprzedniego właściciela. Bezskutecznie. Albo znalazłby i powstałby konflikt bo stary właściciel chciałby odzyskać motocykl.
Wtedy właśnie działa instytucja zasiedzenia. Jeżeli minęły 3 lata, kolega nim jeździ (był posiadaczem samoistnym), znalazł go, uchronił przed zniszczeniem, nie ukradł i szukał właściciela z dołożeniem należytej staranności (działał w dobrej wierze) to sąd zasądziłby własność rzeczy ruchomej. Trzeba pamietać o spełnieniu tych trzech warunków jednocześnie.
JanekOska napisał(a):widzę, ze mój post strażnicy usunęli, żeby nie szerzyć praktyk dalece od 'legalnych':):)
Kolego odezwij się na priv, to Ci powiem jak to zrobić.
[halcik] Raczej chodziło o to, że nawet się z nami jeszcze nie przywitał w powitalni
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość