Wielce Szanowni Osomaniacy !
Dwadzieścia lat temu od znajomego kupiłem, jak się potem okazało na gębę, Osę M-50 numer ramy 012470 (co wskazuje na produkcję z końca roku 1962) po jego zmarłym ojcu, który nie zdążył jej skończyć i przerejestrować na siebie po swoim zakupie. Ś.P. rodzic „robił” tę Osę – celowo nie używam słowa renowacja czy restauracja – „po swojemu”. Pomalował ją lakierem metallic, w kokonie powiększył otwór wentylacyjny i wstawił kratkę od M-52, przedni błotnik (zapewne wcześniej uszkodzony) zamiast dosztukować przyciął, zamontował kierownicę od M-52 z klamkami od MZ i okrągły licznik (mimo iż miał oryginały), tłumik nie z Osy. Od razu dokupiłem kokon i błotnik z M-50 (z pozostałościami fabrycznego malowania). Nie dokończył silnika, ale jest do niego cylinder, głowica, kolanko, gaźnik, filtr powietrza. Brakuje komory wydechowej/rozprężnej i listew podnóżka, ale za to w skrzynce otrzymanych „gratów” (planowałem wtedy dalszą ich wymianę lub handel) jest prawie kompletny silnik (kręci się) do M-52 oraz wał i inne widoczne na zdjęciach (mam więcej foto, ale można tylko 10 załączników). Znajomy obiecywał, że odnajdzie dowód rejestracyjny i umowę kupna skutera oraz podpisze ze mną „w zastępstwie zmarłego” antydatowaną umowę sprzedaży, co miało ułatwić rejestrację. Jednak skończyło się na samych obiecankach. A że w tamtych czasach poszczególne wydziały komunikacji odnosiły się bardzo różnie do rejestrowania jednośladów w standardowej dziś w całym kraju ścieżce postępowania: umowa kupna ramy z numerem – odbudowa pojazdu z części – opinia rzeczoznawcy – biała karta zabytku i wpis do rejestru - badanie techniczne – rejestracja na żółte tablice, to projekt uratowania jednej z ikon polskiej motoryzacji został wówczas zawieszony. Po latach zmieniły mi się priorytety (mam do skończenia zabytkowe moto i obu tematów nie udźwignę), więc zamierzam za jakiś czas wystawić na OLX/Sprzedajemy.pl mój „osomagazyn” jako całość. Najlepiej, żeby trafił w odpowiednie ręce. Dlatego najpierw zawiadamiam Szanownych Osomaniaków, że jest do kupienia. Więcej zdjęć wyślę na priv. Gdyby z jakichś przyczyn nie było chęci zakupu, to bardzo serdecznie proszę chociaż o wskazówki jak oszacować w miarę realną wartość rynkową całości (lub poszczególnych składników) w stosunku do tego co jest w ogłoszeniach na portalach.
Prawie Osomaniak
