Mam na imię Maciej i aktualnie mieszkam w Krakowie. Użytkowałem OSĘ M-52 jeszcze w liceum ale był to sprzęt mojego ojca, który sprzedałem beztrosko
Po latach wrócił sentyment i postanowiłem kupić OWADA . Najpierw M-50, następnie zupełnie przypadkowo M-52. Sprzęty były w stanie średnim zatem trochę czasu i atencji wymagały. Aktualnie wydaje się ,że powinny dać radę odwiedzić krakowski zlot os
