Moja przygoda z OSą sięga roku około 1988 kiedy to za całe 5 USD (tak pięć dolarów) kupiłem OSę M52 od wujka.
Pięknie odrestaurowaną czerwoną (składał je z dwóch kompletnych złomów).
Wcześniej w latach 70tych OSę miał mój tato.
Jeździłem nią do roku 1994 i .... sprzedałem (że też mnie podkusiło) do tego ludziom którzy mieli z niej zrobić trójkołowca!
Potem wiele razy przymierzałem się do kupna ale zawsze odkładałem to na później (ceny były śmiesznie niskie i do głowy mi nie przyszło że nastąpi taaaaaki bum).
I nagle przespałem czas tych niskich cen, a gdy się obudziłem to ceny wszyscy wiemy jakie mamy .... jakieś 15tyś za kupkę złomu
Tak więc cała przygoda z odrestaurowaniem jeszcze przede mną ale powoli kompletuję różne części.
