oral_niedziela.jpg
Ta ostatnia niedziela....zlotu!!! Kiedy Osa czekała na spakowanie, a "Oral" STAŁ, przygotowany i spakowany do powrotu...a w myślach smutek, że to już koniec...
Ciężko było wyjeżdżać, bo za krótko, bo za daleko do domu, bo się nie wygadałem, bo...i bo... Dlaczego 3 dni w pracy nie mogą tak szybko mijać jak z Wami zlot?!
Przez ostatnie dni, właściwie już tygodnie, patrząc na docierające do mnie zdjęcia widzę, że kolejny raz, tym bardziej w tym roku, warto było przemierzyć "werbalno-oralną" trasę, mierzącą 650 km, żeby się z Wami wszystkimi spotkać:):)
Yaro świetny zlot, super organizacja, zobaczyłem piękne miejsca, których się nie spodziewałem, poznałem nowych ludzi, z których 'arthek' zainspirował mnie swoją prawdziwie zlotową postawą...brawo

Wielkie Gratulacje!!
Jedna myśl przegania chmury nostalgii, że przecież to jeszcze nie koniec na ten rok hehe i już niedługo znowu..."pobzykamy":)
Dlatego głowy do góry i do zobaczenia

Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
• Junak M10 (1959) przejściówka z koszem • SHL M11 (1963) • SHL M11 (1964) • Osa M52 (1965) • WSK M06 B1 (1969) • MZ TS 250 (1974) • Fiat 126P (1992) - szkoda było nie wziąć, lalunia po dziadku • WSK 175 M21 W2- SPORT (1974) • BMW K1600 GTL (ORAL) •