Czołem Osiarze! Wybaczcie tę zwłokę. Co się odwlecze, to nie uciecze. Minęło kilka dni a my ciągle mamy na świeżo w pamięci ten weekend. Dla mnie bardzo dojmującym odczuciem jest wspomnienie faktu, że drogą Chojnice-Rytel-Czersk, którą wszyscy znamy z TV, przejechaliśmy około 20 minut przed nawałnicą. Zdążyliśmy dojechać do Ostrowitego i po krótkiej chwili zaczęła się ulewa i zgasło światło... Heniu i Staszek uzmysłowili nam w sobotni poranek co się stało. Na szczęście przytulny domek Magdy i Cylona był bezpieczną przystanią. Gościnność naszych Gospodarzy pozwalała nam nie myśleć o braku prądu i ciepłej wody

Cieszę się z kolejnego spotkania. Dobrze, że kolejne osoby decydują się na spotkania w realu. Atmosfera jak zwykle była bardzo serdeczna. Miałem też okazję przysłuchiwać się rozmowom wytrawnych znawców o jakości dorabianych części, o amortyzatorach, licznikach, pokrowcach... Były też zajęcia praktyczne
Miło było spotkać Was znów. Zachęcam zacnych czytelników forum do skorzystania z kolejnej okazji do spotkania w ramach nocnych Polaków rozmów

Żeby tylko nasze Panie pozwoliły nam choć raz, chociaż na chwilę pomóc sobie w czynnościach kuchennych... Czekasz, prosisz, proponujesz, wyrywasz brudne naczynia z ręki i bez skutku. Trudno, może następnym razem się ugną.
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia przy kolejnej okazji.