Dwa miesiące po spotkaniu osiarskim miałem ponownie okazję odwiedzić przyjemne miasto Chełm. Pamiętacie pewnie mój, delikatnie mówiąc, bardzo napięty kalendarz "imprez towarzyszących" nakładających się na nasz Przylot. Obejrzałem miasto w jesiennej odsłonie i z rozrzewnieniem wspominałem nasze sierpniowe spotkanie. Odwiedziłem miejsca, które i Wy rozpoznacie na zdjęciach. Pisałem już wcześniej, że zdarza mi się tutaj bywać, choć z domu do Chełma mam do przejechania 700 km. Teraz wpadam tu tym chętniej, że mam kolejne miłe wspomnienia, które zawdzięczam Wam i Jarkowi. Wiele ciepłych słów napisaliście już przede mną pod adresem Jarka, ja mogę się tylko przyłączyć. Tym chętniej, że nasz Gospodarz przywiózł ze sobą motocykl, zza kierownicy którego oglądałem okolicę. Wszyscy znamy zdolności organizacyjne Yaro i jego zaangażowanie zatem nikogo pewnie nie dziwiło, że przygotowania podjęte miesiące wcześniej przełożyły się na atrakcyjny program i ciekawy przebieg spotkania. Jarku, dziękuję za pomoc, możliwość spotkania, poznania nowych osób i dostarczenie kolejnych osiarskich wspomnień. Cieszę się, że osoby, które pojawiły się po raz pierwszy, dobrze czuły się wśród nas. Zobaczymy się znów.
Przy okazji pobytu odwiedziłem mały lokalny browar, który bez mojej reklamy, przemycania marki i lokowania produktu sam się broni

Nie wiem jak Wy ale ja z przyjemnością ponownie odwiedzę Chełm i jego okolice. Do zobaczenia przy kolejnej okazji. Pozdrawiam i czekam, a niezdecydowanych zachęcam do dołączenia i przyjazdu. Nie pożałujecie
1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.