Jeżdżę Osą

Ogólna dyskusja na temat Osy

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 8 września 2021, 15:40

szczekiev napisał(a):Ja też mam założoną do sprzęgła linkę rowerową w pancerzu teflonowym. Jak na razie wymieniałem linkę (tzn. wkład) 2 razy, za każdym razem wyrwała mi się baryłce przy klamce.

Nigdy nie uszkodziła mi się baryłka na lince przy klamce.
Może to kwestia producenta.Swoja linke założyłem jakieś 10 000 km temu i do tej pory wytrzymała.Urwala się ale przy baryłce zakręcanej na lince w okolicy zębatki zdawczej.
Te linki które ja kupuję i stosuje ( w obu Osach),, mają oba końce " zarobione" , tzn z jednego końca jest baryłka, a z drugiego "grzybek".Odcinam "baryłke" z jednego końca, , z drugiego końca pozostawiając "grzybek".Nawlekam oryginalna baryłkę z Osy na Linke, tak aby wszedł w nią grzybek z linki . Taką końcówkę wkładam w klamkę sprzegla, a luźny koniec linki wpuszczam w pancerz.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 14 lutego 2022, 11:46

Jeździ ktoś? Jeśli nie to chociaż wystawić Owada na słońce nie poczuje wiosnę!
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 28 lutego 2022, 08:48

hornetino napisał(a):Wymieniałeś sprężynę zmieniacza biegów :?:


W kwietniu 2018 roku i przy jakiś 7000 km przebiegu, dźwignia zmiany biegów postanowiła że nie będzie już samoczynnie wracać do położenia wyjściowego po zmianie biegu.
Podejrzenie padło na pękniętą sprężynę zmieniacza.
viewtopic.php?f=24&t=3273
Zmarginalizowałem problem i jeździłem dalej.

Wczoraj ( jakieś 14 000 km dalej) , jednak okazało się co było przyczyną problemu z wybierakiem biegów.
Problem "leży jak na dłoni " na pierwszym zdjęciu, a wczesniej leżał sobie spokojnie na dnie skrzynki biegów.
Drugie zdjecie ( poglądowe z innego silnika) - widać w czerwonym kółku , gdzie ten "problem " powinien się znajdować.
Ostatnie zdjęcie, - pacjent na OIOM'ie :mrgreen: na intensywnej terapii, powinien przeżyć.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 28 lutego 2022, 11:45 przez arthek, łącznie edytowano 3 razy
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 28 lutego 2022, 09:14

A i przy okazji wyszedł jeszcze jeden kwiatek.
Urwana sprężyna oporowa kokonu przy prawym podeście , pewnie "odleciała" gdzieś po drodze do Chełma.
Nie chce mi się jechać jej szukać.... :lol:

Dorobiłbym sobie ale nie mam takiego sprężystego materiału.
Widziałem że sprzedaje je klasykmoto chyba, tylko nie wiem jak z ich jakością - kupował ktoś ? :roll:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » poniedziałek, 28 lutego 2022, 12:14

Dobrze że nic się nie stało. Silnik już rozpruty? Widać że masz jakiś fajny ściągacz lub pomysł na wyciąganie łożysk.
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 28 lutego 2022, 16:56

halcik napisał(a):Dobrze że nic się nie stało. Silnik już rozpruty? Widać że masz jakiś fajny ściągacz lub pomysł na wyciąganie łożysk.


Silnika nie ruszam.
Nie będę go rozbierał jak dobrze chodzi., myślę ze spokojnie zrobi kolejne 20 tyś km.

Fajny ściągacz do łożysk ? pomysł ? Chodzi Ci o to jak wyciągnąłem wałek zdawczy z łożyskiem ?
Nie musiałem nic używać , wałek wraz z łożyskiem wyjąłem palcami...a w zasadzie sam wypadł po odkręceniu pokrywy z simmeringiem.

Cała ta rozbiórka zaczęła się od tego , że w piątek kiedy zdjąłem łańcuch aby go wymyć i nasmarować , wyczułem na wałku zdawczym niewielki luz na boki oraz duży luz poosiowy.
Ponieważ dużo jeżdżę więc wiedziałem że tego tak nie zostawię.
Zdjąłem karter wentylatora i rozebrałem wałek zdawczy wraz z łożyskiem.
Okazało się że łożysko wpada bez żadnego oporu w gniazdo karteru.
Już w 2010 roku kiedy składałem ten silnik łożysko wałka zdawczego wchodziło luźno w gniazdo .Wtedy je wkleiłem na Loctite 603 ale jak się okazało , połączenie to nie wytrzymało próby czasu. Teraz wiem ze popełniłem na pewno dwa ? trzy ? błędy. Pierwszy to za luźno spasowana tulejka brązowa ( panewka) w wałku zdawczym którą dorabiałem nową , bo po demontażu okazało się że obróciło ją w wałku zdawczym a to z kolei spowodowało że otwory smarowe w tulejce nie pokrywały się z otworami w kole zębatym więc smarowanie było ograniczone, no i się zacierała na wałku głównym skrzyni biegów .Po drugie brak pierścienia oporowego pomiędzy łożyskiem wałka zdawczego a pokrywą stalową zamykającą wałek zdawczy. Łożysko nie miało podparcia i się przesunęło w gnieździe.A trzeci błąd to chyba rodzaj użytego kleju.Loctite 603 nie poradził sobie z połączeniem STAL-ALU.
W sumie to i tak małe straty jak na 20 tyś bezawaryjnej jazdy.To w zasadzie jedyna poważniejsza jak dotąd usterka i gdyby nie to że chciałem umyć łańcuch to pewnie jeździłbym dalej.

Przy okazji rozbiórki zweryfikowałem zdemontowane częsci po przebiegu ponad 20 tyś km i tak:
- trzy simmeringi INCO ( zwykłe , najzwyklejsze , najtańsze, nie żadne silikony) dwa na prawym czopie wału oraz na wałku zdawczym , nadal sa miękkie , warga w stanie technicznym nie wykazującym zużycia , śmiało można by je zostawić ale ze względu na znikomy koszt wlecą nowe.( zaznaczam że od początku jeżdzę na : do paliwa - syntetykach 2T - motul 710, do skrzyni - LUX 10 )
- łożysko toczne 6204 c3 Fag pierwsze od strony magneta , zero szumu, zero luzów, stan doskonały . Wróci z powrotem na swoje miejsce.
- łożysko toczne 6204 c3 Fag pierwsze od strony wału , zero szumu, czyste bez śladu nagaru , stan doskonały .
- wał korbowy - poruszając prawym czopem wału , brak najmniejszych wyczuwalnych luzów poosiowych i promieniowych.
- łożysko wałka zdawczego 6005 c3 bez luzu stan jak nowy.
- platyny w iskrowniku , niewielkie zmatowienia powierzchni bez wypaleń , do wyczysczenia.
- co do stosowanego do skrzyni oleju - LUX 10 ( wymiana średnio co 3 tysie) to u mnie się sprawdza. Na dystansie 20 tyś km z tego co mi się udało podejrzeć przez otwór po łożysku zdawczym to nie widzę nic złego na zębach , w skrzyni brak jakiegokolwiek syfu czy opiłków, sprzegło działa prawidłowo, łożyska się obracają ..... ;)

A i jeszcze mam pytanie, czy ktoś ma doświadczenie z klejonymi połączeniami typu stal-aluminium ?
Bo chyba nie dokońca z takimi metalami radzi sobie loctite 603 .
Coś czytałem ze niby aluminium jest metalem pasywnym i takie kleje anerobowe nie za bardzo się sprawdzają .

Zastanawiałem się nad ponownym wklejenie łożyska zdawczego w karter na klej loctite 638 .

I to chyba tyle.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 28 lutego 2022, 18:21 przez arthek, łącznie edytowano 4 razy
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » poniedziałek, 28 lutego 2022, 17:27

To jak udało ci się wyjąć kołek który nam pokazałeś? Przez okno po wałku? Rozumiem, że po wyjęciu łożyska z trybem z ciekawości zajrzałeś co się dzieje ze sprężyną.
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 28 lutego 2022, 17:44

Dokładnie , kołek znalazłem "przy okazji" wyjęcia wałka zdawczego.
Włożyłem pręt (z magnesem na końcu) i przez dziurę po łożysku wyciągnąłem zgubę i ..."voila". 8-)
Leżał sobie spokojnie w skrzynce biegów i czekał na mnie. :lol:
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 1 marca 2022, 18:37

Halcik, a to ściągacze których używałem oraz oprawa uszczelniacza wałka zdawczego wytarta przez luźne , obracające się w gnieździe karteru łożysko .
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » piątek, 24 czerwca 2022, 05:53

Wspaniały złot W Zielonej Górze się co prawda zakończył , ale już chciało by się jechać na następny ...póki co zorganizowaliśmy sobie z synem "mikrozlot" Os w skansenie w Tokarni.
Frekwencja była duuuuużo mniejsza niż w Zielonej Górze ...ale mimo wszystko dwie Osy to już liczba mnoga , wiec nie było źle. :mrgreen:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Endrju057 » piątek, 24 czerwca 2022, 07:34

Arthek, na drugi raz ustaw ładnie osy, aby stały równo i bliżej siebie :lol: :lol: No i widzę, że koniecznie chciałeś być widoczny na zdjęciu. :mrgreen:
Kilka motocykli z czasów PRL-u, DDR-u + kilkanaście Os M52.
Avatar użytkownika
Endrju057
 
Posty: 1085
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2016, 11:11
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » piątek, 24 czerwca 2022, 08:35

Specjalnie zostawiłem więcej miejsca w razie gdyby jeszcze jakaś dojechała na zlot ;)
Niestety Osowy MIszcz fotografii Bartek Nakielny nie dojechał i musiałem sobie radzić sam :mrgreen:
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 4 lipca 2022, 21:45

Podsumowanie wyjazdu na zlot Os do Zielonej Góry:
Dystans 980 km , w tym dojazd i powrót .
Stała prędkość przelotowa w/g GPS średnio 70-80 km /h, , średnie spalanie około 4,0 l/100 km
Kielce - Przytok ,wyjazd 6:00 przyjazd , chyba cos około 17.00, w tym 5 przerw na tankowania , kawę, obiad.
Powrót: 9:00 wyjazd, przyjazd 19.00, postoje podobnie .
Usterki na całym dystansie trasie - brak.
Podczas powrotu żar lał się z nieba a asfalt "oddawał " ciepło z dołu ,a mimo to Osa zawzięcie "cięła " powietrze utrzymując całkiem żwawe tempo jazdy.Hindusi mogą żałować że nie kupili licencji bo w tropikach dałaby sobie świetnie radę. ;)
Jechałem głównie krajowkami DK , ale też zdarzały się wojewódzkie i powiatowki. Niestety im blizej zachodniej
granicy Polski tym gorszy stan powiatowkek.Na wschodniej ścianie pod tym względem zdecydowanie lepiej lub bardzo dobrze.
Po drodze i na postojach dużo życzliwości ze strony innych ludzi. Często spotykałem się ze zdziwieniem , że jak to ? " Osa to polski motor" ? Eeeee...Niemożliwe ....
Podsumowując : wbrew pozorom jedzie się całkiem wygodnie, nie ma potrzeby zatrzymywania się częściej niż na tankowanie , czyli średnio co 150 km.
Podsumowując , PONOWNIE zachęcam do dłuższych wycieczek na Osie.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Endrju057 » wtorek, 5 lipca 2022, 07:19

Podziw swój wyraziłem na zlocie. Wynik i osiągi jak na 57 letnią Osę są bardzo dobre. :)
Kilka motocykli z czasów PRL-u, DDR-u + kilkanaście Os M52.
Avatar użytkownika
Endrju057
 
Posty: 1085
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2016, 11:11
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 5 lipca 2022, 08:06

Tak, tym bardziej że Ja razem z Osą mamy ponad 100 lat :lol: :lol: :lol:
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » czwartek, 7 lipca 2022, 09:23

Przebieg 22 906 km
Podczas wymiany smaru w rollgazie , przypadkowo okazało się że linka jest postrzępiona ( nie było czuć zacięć na manetce)
To co widać na zdjęciu to już moja robota ( poodginane kawałki linki)
Jest to już 3 wymieniona linka gazu.
Pierwsza kupiona w 2009 roku w Skuterze Dębica i wytrzymała stosunkowo długo, około ~ 15 kkm :roll: .
Dwie kolejne kupione od Pani Skiby i jak widać nie wytrzymały zbyt długo.
Przecierają się w tym samym miejscu.
Prawdopodobnie daję za dużo gazu :mrgreen:
Może przypadek ? Kupiłem dwie kolejne ( jedna zapas) od Pani Skiby i wczoraj wymieniłem.
Będę testował dalej.

Aaa i jeszcze jedno ,ciut za duża jest średnica zakutej końcówki pancerza , ta która wchodzi w śrubę regulacji linki przy gaźniku.
Żeby weszła , musiałem ją trochę zmaltretować kombinerkami.
Tak samo było z poprzednimi linkami gazu od Pani Skiby

W miesiącu czerwcu przejechane 1670 km
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez lesor » czwartek, 7 lipca 2022, 12:28

To ze zdjęcia, to od p.Skiby? Czy linki są nierdzewne czy ocynk? czy mają teflonową koszulkę wewnątrz?
Mi Vespiace!
Osa M52, motorynka M1, M1, Komar 2320, CB1300, Giorno, BMW C1, Gad 250, Gad 500, Jesion 4, polonezy i inne graty z prl.
Avatar użytkownika
lesor
 
Posty: 45
Dołączył(a): poniedziałek, 10 stycznia 2022, 20:15
Lokalizacja: Warszawa / Bxl

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » czwartek, 7 lipca 2022, 16:54

Czyli jakby wyjście z pancerza miało jakąś krawędź która z czasem uszkadza linkę. Moja ostatnio była poprawiana i miałem okazję zweryfikować, ale gdzie mi do twoich przebiegów.
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » czwartek, 7 lipca 2022, 22:17

lesor napisał(a):To ze zdjęcia, to od p.Skiby? Czy linki są nierdzewne czy ocynk? czy mają teflonową koszulkę wewnątrz?

Lesor, nie sprawdzałem ale przejadę magnesem uszkodzona linkę i sprawdzę. Teflonu niestety w niej nie ma, a szkoda.Linkę od sprzęgła mam z teflonem , pracuje miodzio.
Na marginesie , w mojej babci Hondzie są jeszcze wszystkie oryginalne linki mimo iż ma już 28 lat.Od co najmniej 12 lat nie smarowane ( nie wiem czy poprzednik smarował ale zakładam że nie) Japonce to jednak potrafią robić linki.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » czwartek, 7 lipca 2022, 22:20

halcik napisał(a):Czyli jakby wyjście z pancerza miało jakąś krawędź która z czasem uszkadza linkę. Moja ostatnio była poprawiana i miałem okazję zweryfikować, ale gdzie mi do twoich przebiegów.

Łukasz, linka gazu w Osie pracuje pod dość dużym kątem, począwszy od miejsca gdzie wychodzi z oslonu nóg do wejścia do manetki, szczególnie przy skrętach kierownicą.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o Osie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

cron