Witam ponownie, kolegę Franka ze Śląska szczególnie
otóż uścislając - chromu jeszcze nie zrobiłem, dopiero oddałem w poniedziałek elementy do chromowania. Szacuje, że koszt wszystkiego wyniesie ok. 700zl.
Dziś złożyłem pierwsze elmenty - na felgi trafiły oryginalne mięciutkie oponki Degum z "cyckami". Mam nadzieję że w weekend przybędzie coś jeszcze.
Zanim jednak zacznę składać zawieszenie przymierzam się do wytoczenia tulejek z polietylenu zamiast gumy. Moim zdaniem sprzedawane obecnie gumowe tulejki bez wtopionych elementow metalowych nie nadaja sie do uzytku, poniewaz wlzona w srodek metalowa tujeka obraca sie w gumie a przeciez nie o to chodzi. W oryginale to guma pracuje, a nie tujeka w niej. Ale to juz temat do OSObnego dzialu

A wracając do WFMki - nie jest ze złota, ale jest obecnie w stanie nominalnym i lepszym niz fabryczny. Nie trzeba wiele wyobraźni żeby policzyć koszt porządnego remontu - oczywiście można założyć chińskie chromowane obręcze czy opony, pomalować kolanko i wydech srebrzanką a także "rzucić" nowy lakier sprajem z przyklejonymi i pomarszcoznymi szparunkami. Takich egzemplarzy "po profesjonalnym remoncie" jest na Allegro cała masa. Swoją WFMke kupiłem właśnie po takim remoncie - następnego dnia była rozebrana, a już kolejnego wypiaskowana itd.
Wystarczy policzyć koszt remontu samych kół i zakup oryginalnych opon z epoki z tzw. cyckami (oczywiscie jak sie je znajdzie) i już wychodzi conajmniej 450zlx2=900zl. Stąd do 5 tysięcy niedaleko.
Nie mówię już o detalach, profesjonalnym lakierze, chromie, gumach, tapicerce czy łożyskach. Moim zdaniem i tak zrobiłem to tanio.
Tak więc pozdrawiam remontujących Osy i inne polskie jednoślady,
Adam