Teraz wreszcie przyszedł czas na prezentację tego co mam, żeby spełnić swoje marzenie
(wrzucam tak jak mogę, jeżeli źle proszę poprawić
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f0558708a634f3fb.html
To już zdjęcia po pierwszym liftingu i małych uzupełnieniach wielkich braków w mojej M52.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f6ffda0ee768f843.html
Na zdjęciu nie widać jeszcze (piszę co mam, bo jest tego zdecydowanie mniej niż tego co mi do mej Oski brakuje)
Mojego zapału, wytrwałości, entuzjazmu, planów i chęci przywrócenia "złomu" do życia.
Mnie w sumie też nie ma na tych fotkach
do mej Osy posiadam jeszcze:
chlapacz przedni, ozdoby kokonu, znaczek wfm siedzenia, błotnik, puszkę akumulatora, ramę kompletną (już)
przednie koło jest kompletne, tylne nie
Proszę zwrócić uwagę na nowy model kierownicy i tylnej ośki
Tak na poważnie ogrom pracy przede mną, ale...
Zaczynałem od stanu nawet nie nazywam go kiepskim. Teraz wiem, że był beznadziejny- niewiedza pomogła i z każdym zakupem jest mi na sercu lżej (o portfelu nie wspomnę).
Większość elementów zabezpieczyłem przed korozją- myślę, że właśnie w zimowe wieczory więcej czasu spędzę sam z moją drugą dziewczyną
Jestem bogatszy w wiedzę, na co zwracać uwagę przy zakupie (np. z czterech zakupionych felg do jazdy nadają się 3, czwarta może będzie służyć jako durszlak w kuchni:)
Bogatszy jestem w fantastyczne wręcz wspomnienia (po zakupie siedzenia, to coś co do mnie przyszło pocztą wstawiłem do garażu i... do dzisiaj otwierając drzwi mam odruch wymiotny- nie wiem co poprzednicy robili z tą gąbką
Cieszę się z każdej głupotki i nawet to, że skorupę lampy mam metalową (od m50) nie wyprowadza mnie z równowagi
Przede wszystkim załapałem bakcyla- nie wiem w jakim kierunku moje hobby się rozwinie ale plany mam przeogromne.
Przy okazji powitania na forum otrzymałem życzenia znalezienia czegoś bardziej kompletnego - myślę, że w tym temacie też niedługo coś
ps. cały czas pamiętam o skanach zdjęć Osy mojego Taty, ale jeszcze nie było okazji
